Wydana we wtorek przez KNF rekomendacja T, która określa zasady udzielania kredytów, wciąż budzi wśród finansistów skrajne emocje. Zgodnie z nowymi wymogami banki będą musiały uwzględniać dochody, koszty życia i inne zobowiązania finansowe klientów. Łączna suma miesięcznych rat kredytów i pożyczek nie może przekroczyć połowy dochodów (w przypadku osób wyjątkowo zamożnych próg może zostać podwyższony do 65 proc.).
Według Związku Banków Polskich wprowadzenie rekomendacji spowoduje ograniczenie wartości udzielanych przez banki kredytów nawet o 9-10 mld zł rocznie. Banki mogą nie udzielić klientom 1,5 mld drobnych pożyczek.
O stanowisku ZBP
czytaj w Wyborcza.biz Niezależni eksperci nie są zgodni co do tego, jak rekomendacja nadzoru może wpłynąć na rynek kredytowy. Z opublikowanych kilka dni temu danych firmy brokerskiej Expander wynika, że jeśli chodzi o kredyty hipoteczne, to większość banków po wprowadzeniu rekomendacji T wcale nie będzie musiała zacieśniać warunków obliczania
zdolności kredytowej klientów. Już dziś mieszczą się one bowiem w limitach założonych przez KNF.
Z kolei Andrzej Saniewski, niezależny ekspert w dziedzinie finansowania
nieruchomości, zwraca uwagę na niebezpieczeństwa ukryte w niektórych szczegółowych zapisach. - Punkty rekomendacji 15.5 i 18.6 zobowiązują banki, by wprowadziły do umów kredytowych zapisy pozwalające na "podjęcie szybkich działań" wobec klientów, którym znacząco spadną dochody lub zmniejszy się wartość nieruchomości - mówi Saniewski.
Te punkty rekomendacji mówią m.in. o tym, że bank powinien w takim przypadku mieć możliwość skutecznego zażądania od klienta dodatkowych zabezpieczeń kredytu, renegocjacji warunków umowy (czyli np. podwyższenia marży), a nawet częściowego wypowiedzenia umowy kredytowej.
- To zobowiązuje banki do wprowadzenia zapisów do umów kredytowych pozwalających na działania wobec klientów w przypadku spadku dochodów lub znacznego wzrostu wskaźnika LtV - mówi Saniewski. - Jest to dość zaskakująca wolta nadzoru, który jeszcze w zeszłym roku krytykował m.in. szefów Polbanku podejmujących w stosunku do niektórych klientów takie właśnie renegocjacje umów kredytowych. A teraz nakłada na wszystkie banki obowiązek renegocjacji - zwraca uwagę Saniewski.
Ekspert zastanawia się, jak banki zinterpretują ten zapis. Czy będą go bezpośrednio stosowały, czy też znajdą sposoby, by go ominąć lub złagodzić jego działanie?
W jakie prawa konsumentów może uderzać rekomendacja T?
To róża z dwoma kolcami - pisze Maciej Samcik w swoim blogu Komu zaszkodzi rekomendacja T?
Czytaj komentarz w Wyborcza.biz Jak Polbank usiłował renegocjować umowy?
Czytaj w Wyborcza.biz 