Gant Development prognozuje, że uzyska w tym roku 312,76 mln zł ze sprzedaży mieszkań, a zysk netto wyniesie 58,61 mln zł. Natomiast w przyszłym roku te wskaźniki mają wynieść odpowiednio 427,28 mln zł i 108,81 mln zł. Oznacza to, że czysty
zarobek tej firmy wzrósłby prawie dwukrotnie.
Skąd ten optymizm? W tym roku Gant odda do użytku 763
mieszkania, a równocześnie zacznie budowę kolejnych, co znajdzie odzwierciedlenie w przyszłorocznych wynikach. - Właśnie włączyliśmy szósty bieg. W 2010 r. rozpoczniemy budowę i wprowadzimy do oferty 1558 mieszkań. Łącznie w naszej ofercie będą więc 2482 lokale. Rok 2011 ma przynieść kolejnych dziewięć inwestycji, dzięki którym wprowadzimy do oferty 1535 mieszkań - wylicza Luiza Berg, członek zarządu i dyrektor generalny ds. ekonomicznych w Gant Development. Zapewnia, że ze sfinansowaniem inwestycji spółka nie ma problemu.
Raiffeisen Bank pożyczył jej już 150 mln zł, a 48 mln zł chce pozyskać z lutowej emisji akcji z prawem poboru.
- Dodatkowo z myślą o finansowaniu kolejnych inwestycji 19 lutego wyemitowaliśmy obligacje zabezpieczone o łącznej wartości 25 mln zł - oprocentowane według WIBOR 6M plus 4,5 proc. z terminem wykupu 21 lutego 2011 r. Obligacje zostały objęte w całości przez BPS SA - poinformowała Luiza Berg.