Dziś państwo jest właścicielem aż 24 uzdrowisk. W sprawdzanym przez NIK okresie (2005-09) Ministerstwo Skarbu sprzedało udziały w dwóch uzdrowiskach - Szczawnicy i Nałęczowie (w Szczawnicy część udziałów objęli dawni właściciele spadkobiercy Adama Stadnickiego).
Zamierzenia były bardziej ambitne: w 2008 r. rząd PO-PSL zadecydował, że sprzeda co najmniej pięć uzdrowisk, m.in.
Kraków-Swoszowice, Kamień Pomorski, Przerzeczyn, Wieniec i Ustkę. - W 2009 r. zamiast planowanych pięciu uzdrowisk nie sprzedano ani jednego - komentuje Paweł Biedziak, rzecznik Izby. - Opóźnia się też realizacja kolejnych niezbędnych etapów sprzedaży (harmonogramy, analizy przedprywatyzacyjne).
Dopiero w br.
prywatyzacja uzdrowisk ma szansę przyspieszyć. Kilka tygodni temu MSP informowało o sprzedaży uzdrowiska w Ustce za ponad 14 mln zł. Nabywcą była miejscowa firma Hotel Lubicz. Wkrótce może też rozstrzygnąć się sprzedaż Zespołu Uzdrowisk Kłodzkich w Polanicy-Zdroju. Oferty złożyło siedem firm, m.in. KGHM Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych, Przedsiębiorstwo Usług Hotelarskich i Turystycznych z Warszawy i Lux Med.
Z raportu NIK wynika, że dotychczasowe doświadczenia z
prywatyzacji uzdrowisk są dobre. - Uzdrowiska nie dość, że utrzymują profil leczenia, to w dodatku zwiększyły liczbę zakontraktowanych usług przez NFZ - stwierdzili kontrolerzy. Podkreślili oni, że w Szczawnicy prywatyzacja uchroniła uzdrowisko przed niechybną upadłością. Bo zarządzana przez państwo spółka rok w rok przynosiła straty: 1 mln zł w 2005 r., 1,34 mln w 2007 r. i 1,54 mln zł w 2008 r. - Po prywatyzacji NFZ zamiast utrzymywać uzdrowiska, będzie mógł kupować świadczenia lecznicze na zasadach konkurencji - przypomina Izba.