Biznes Ludzie Pieniądze

Miliard euro premii dla Polski za lepszy wzrost

Tomasz Bielecki, Bruksela
25.02.2010 , aktualizacja: 26.02.2010 09:35
A A A Drukuj
Komisja Europejska podnosi prognozy wzrostu polskiego PKB do 2,6 proc. w 2010 r. Dostaniemy co najmniej 1 mld euro premii za rozwój gospodarczy szybszy od oczekiwań Brukseli.
Polska zyskała najwięcej pieniędzy z unijnego budżetu w 2009r.
forwardcom / sxc.hu
Polska zyskała najwięcej pieniędzy z unijnego budżetu w 2009r.
Polska będzie miała w tym roku najwyższy wzrost PKB spośród siedmiu największych krajów Unii Europejskiej - wynika z opublikowanych wczoraj prognoz Brukseli. Średni wzrost PKB w całej Unii i w strefie euro powinien wynieść 0,7 proc., we Francji i w Niemczech - 1,2 proc., w Polsce - 2,6 proc. To więcej niż w prognozach Komisji Europejskiej z listopada 2009 r. (1,8 proc.) i tylko nieco mniej niż zakłada rządowy plan konwergencji (3 proc.).

Skąd ta poprawa? Do niedawna unijni eksperci studzili radość z informacji o Polsce, która była jedynym krajem UE bez recesji w 2009 r. Ostrzegali przed poważnymi turbulencjami na polskim rynku pracy, które miały zacząć się na przełomie 2009/10 r. Przekonywali, że szybko rosnące bezrobocie mogłoby znacznie wyhamowywać polskie odbicie gospodarcze. Jednak wczoraj Komisja przyznała, że polski rynek pracy nadal zachowuje się lepiej od oczekiwań (według danych GUS w styczniu mieliśmy 12,7 proc. bezrobocia). - Jest dość elastyczny. To jeden z głównych czynników, która pozwala być Polsce liderem statystyk - przekonuje Olli Rehn, komisarz UE ds. gospodarczych i walutowych.

KE podkreśla też wpływ mocnego wzrostu publicznych inwestycji w Polsce współfinansowanych z funduszy unijnych, ciągle rosnącej konsumpcji oraz odbicia eksportu.

Dlaczego jednak prognozy są niższe od wskaźników z rządowego planu konwergencji? - To tylko niewielka poprawka. Musimy być nieco ostrożniejsi - mówi jeden z eurokratów.

Bruksela prognozuje, że inflacja w Polsce wyniesie 2,3 proc. w 2010 r. przy średniej dla całej UE wynoszącej 1,4 proc. (dla strefy euro - 1,1 proc.)

Dynamika wzrostu gospodarczego Polski w okresie od 2005 r., która była lepsza o ponad pięć punktów od zakładanej przez UE, może nam wkrótce przynieść premię w postaci dodatkoweych funduszy strukturalnych (taką korektę nakazują ustalenia UE sprzed kilku lat). Zdaniem unijnych ekspertów może nam przypaść co najmniej 1 mld euro. - Dla trzech nowych krajów UE: Polski, Słowacji i Czech, będą dodatkowe fundusze spójności na lata 2011-13. Łącznie maksymalnie 3 mld euro - mówił wczoraj komisarz UE ds. budżetu Janusz Lewandowski, wystrzegając się jednak szczegółowych prognoz co do proporcji podziału pieniędzy między te kraje.

Pomimo narastających obaw krajów strefy euro oraz całej UE związanych z fatalną sytuacją Grecji opublikowane wczoraj prognozy rozwoju gospodarczego całej UE zasadniczo nie różnią się od przewidywań z jesieni 2009 r. Wśród siedmiu największych krajów UE (dla których sporządzono szczegółowe prognozy) tylko Hiszpania zakończy ten rok z recesją.

- Nadal przewidujemy dalsze ożywienie gospodarcze, choć jest ono kruche - mówił wczoraj komisarz Rehn.

O ile aktywność gospodarcza na świecie (poza UE) pod koniec 2009 r. była lepsza od wcześniej przewidywanej przez Brukselę, co bardzo pomagało europejskiemu odbiciu (m.in. poprzez popyt na europejskie towary), to - jak ostrzega KE - sporym ryzykiem zewnętrznym dla UE w 2010 r. może okazać się słabnący wpływ środków stymulacyjnych na pozaunijne gospodarki. A wtedy mniej pomagałyby one odbiciu gospodarczemu w Unii.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów