Biznes Ludzie Pieniądze

NBP: Do 2012 roku wzrost PKB będzie wynosił około 3 proc.

Patrycja Maciejewicz
26.02.2010 , aktualizacja: 28.02.2010 14:49
A A A Drukuj
Koniec przyspieszenia gospodarczego. Zdaniem NBP przez trzy lata nasza gospodarka będzie rozwijać się w stabilnym tempie 3 proc. PKB.
Prezes NBP Sławomir Skrzypek
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Prezes NBP Sławomir Skrzypek




W najnowszej projekcji przygotowanej przez Instytut Ekonomiczny NBP wynika, że w tym roku wzrost gospodarczy wyniesie 3,1 proc. To dobry wynik, większość analityków jest zdania, że będzie to około 2,5-3 proc., Komisja Europejska mówi o 2,6 proc., a w programie konwergencji rząd zapisał 3-proc. wzrost.

Niestety, to koniec dobrych wieści. W kolejnych latach nie poprawimy tego wyniku, w 2011 r. nastąpi nawet symboliczny spadek do 2,9 proc. i powrót na 3,1-proc. ścieżkę wzrostu w 2012 r.

Tymczasem rządowy program konwergencji zakłada przyspieszenie do 4,5 proc. i 4,2 proc. w kolejnych dwóch latach. Rząd miał nadzieję, że lepsze tempo wzrostu PKB i reguła ograniczająca wzrost wydatków pozwoli "bezboleśnie" ograniczać deficyt budżetowy i uniknąć przynajmniej części cięć wydatków.

NBP opracował projekcję przy założeniu, że stopy procentowe pozostają niezmienione. Wtedy, mimo umiarkowanego tempa wzrostu PKB, inflacja powoli wzrastałaby, aż w końcu 2012 roku przekroczyłaby cel inflacyjny Rady Polityki Pieniężnej.

- Podwyżki stóp będą, ale mniejsze niż do tej pory przewidywano. Naszym zdaniem łączna skala podwyżek wyniesie 1-1,5 pkt proc., choć rynek wycenia 2,25 pkt proc. - mówi Ernest Pytlarczyk, ekonomista BRE Banku.

- Projekcja jest optymistyczna dla tego roku. Im dalej w przyszłość, tym niepewność większa. Naszym zdaniem sytuacja na rynku pracy będzie lepsza niż przewiduje NBP - mówi Pytlarczyk.

Bankowi eksperci zakładają, że stopa bezrobocia według badania aktywności ekonomicznej ludności (BAEL) będzie rosła z obecnego poziomu 8,5 proc. i w 2012 roku ustabilizuje się na poziomie przekraczającym 11 proc. Według tej metody za bezrobotnego nie uważa się osoby, która nie jest zainteresowana podjęciem pracy bądź pracuje na czarno, choć jednocześnie może być zarejestrowana w pośredniaku.

Wzrost bezrobocia może wynikać z większej liczby aktywnych zawodowo, którzy zaczną być zainteresowani pracą, np. osoby po 55. roku życia czy powracający z emigracji. Wtedy nawet jeśli żadna firma nikogo nie zwolni, stopa bezrobocia może rosnąć.

Ekonomiści zwracają też uwagę, że w projekcji założono osłabienie się złotego, podczas gdy większość analityków uważa, że złoty raczej będzie się umacniać. To osłabienie jest jednak konsekwencją założenia, że stopy procentowe w Polsce nie zmieniają się.





Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów