Biznes Ludzie Pieniądze

Kiedy warto się ubezpieczyć?

Maciej Samcik
01.03.2010 , aktualizacja: 04.03.2010 09:38
A A A Drukuj
Polisa ubezpieczeniowa jest po to, by mieć święty spokój. Niestety, ów spokój czasem zbyt drogo kosztuje. Dziś w cyklu "Edukacja w finansach" odpowiedź na pytanie: komu opłaca się wykupić ubezpieczenie, a kto powinien omijać ubezpieczycieli szerokim łukiem?
Kto rzuci koło ratunkowe?
iStock
Kto rzuci koło ratunkowe?
Masz pytanie dotyczące kont osobistych i rozwiązań oszczędnościowych? Zapytaj eksperta

Każdego z nas odwiedzają od czasu do czasu agenci ubezpieczeniowi, usiłując przekonać do wykupienia jakiejś polisy. A jeśli nie agenci, to bankowcy, którzy polisy ubezpieczeniowe dokładają do kredytów, kart, a ostatnio nawet do kont osobistych. Są też firmy, które pod przykrywką polis oferują plany systematycznego oszczędzania w funduszach inwestycyjnych. Które z tych ofert warto rozważyć, a które będą tylko zbędnym wydatkiem w domowym budżecie? Kiedy warto się ubezpieczyć, a kiedy polisa ci się nie przyda? O tym opowiem w czwartym odcinku cyklu "Edukacja w finansach".

1. Czasem ubezpieczenie jest obligiem

Są rzeczy, które ubezpieczyć musisz. Jeśli jesteś kierowcą, powinieneś mieć obowiązkowe ubezpieczenie OC, a przeważająca część z nas wykupuje też w pakiecie dobrowolne ubezpieczenie autocasco. Jeśli masz kredyt mieszkaniowy, bank na pewno zażąda, byś wykupił ubezpieczenie mieszkania. Ale nie tego wszystkiego, co znajduje się w środku (mebli, wyposażenia, sprzętu RTV), lecz jedynie samych murów. Aby firma ubezpieczeniowa pokryła straty w przypadku, gdyby kupione na kredyt mieszkanie - odpukać! - zniszczył np. wybuch gazu, huragan, powódź albo trąba powietrzna.

Większość pozostałych pomysłów na ubezpieczenie, jakie mogą ci przyjść do głowy, ma charakter dobrowolny. Niektóre z nich są tak oczywiste, że nie poświęcę im tutaj zbyt dużo miejsca. Wiadomo, że zawsze warto ubezpieczyć swój majątek, czyli wyposażenie mieszkania od kradzieży z włamaniem lub pożaru. Takie polisy nie są tanie, kosztują kilkaset złotych w skali roku (w zależności od tego, jaka jest wartość objętych polisą rzeczy), ale jeśli cię na to stać, to powinieneś takie ubezpieczenie wykupić.



2. Kiedy powinieneś ubezpieczyć swoje życie?

Najwięcej wątpliwości dotyczy oferowanych przez firmy ubezpieczeniowe polis na życie. Czy opłaca się przelewać ubezpieczycielowi 100 lub 200 zł miesięcznie, by zapewnić rodzinie odszkodowanie, gdyby coś ci się stało? Na jak wysoką kwotę powinieneś się ubezpieczyć? Czy warto połączyć takie ubezpieczenie z inwestowaniem części składek np. w fundusze inwestycyjne? - to największe dylematy.

Aby na nie odpowiedzieć, powinieneś zrozumieć ideę ubezpieczenia. Celem każdej polisy jest zabezpieczenie klienta przed określonym ryzykiem. Jeśli więc zastanawiasz się, czy warto wykupić ubezpieczenie na życie, musisz odpowiedzieć sobie na pytanie: co by się stało, gdybym dziś - nie daj Boże - wpadł pod ciężarówkę? Jakie konsekwencje finansowe by to sprowadzało na rodzinę lub bliskich?

Jeśli jesteś singlem, nie założyłeś jeszcze rodziny i dopiero myślisz o tym, jak ułożyć swoje życie, jest całkiem prawdopodobne, że polisa jest ci zbędna. Nie potrzebujesz tego rodzaju ochrony, bo nikt bliski po twojej śmierci nie zostanie bez źródła utrzymania.

3. Oszacuj swoje potrzeby

Jeśli jesteś w związku, a do tego masz na utrzymaniu dzieci, sytuacja jest inna. W im większym stopniu status materialny twojej rodziny jest uzależniony od twoich zarobków, tym bardziej potrzebujesz polisy na życie. Chodzi o to, by twoja rodzina nie została na lodzie, gdyby z jakichś przyczyn nagle zabrakło twojej pensji. I gdybyś nie mógł znaleźć innej pracy (np. z powodu ciężkiej choroby).

Na taką okoliczność powinieneś zagwarantować swojej rodzinie na tyle wysokie odszkodowanie, by przez kilkanaście miesięcy współmałżonek mógł przeorganizować rodzinne finanse i znaleźć pracę lub zmienić tę, którą ma, na wyżej płatną. Im większa jest dysproporcja między twoimi zarobkami a zarobkami partnera (innymi słowy: w im większym stopniu finansowy los rodziny leży na twoich barkach), tym wyższą wartość powinna mieć suma ubezpieczenia. Zasada jest prosta: pieniędzy z ubezpieczenia powinno być tyle, ile przyniósłbyś do domu przez kilkanaście miesięcy.

Jeśli jesteś w związku, w którym obie strony zarabiają mniej więcej tyle samo, wówczas można wykupić dwie mniejsze polisy. A jeśli oboje zarabiacie na tyle dobrze, że każde z was poradziłoby sobie samo, gdyby drugiego z dnia na dzień zabrakło, zastanówcie się, czy polisa jest wam w ogóle potrzebna.

Oczywiście, można powiedzieć, że zawsze lepiej mieć na wszelki wypadek poduszkę finansową. Ale polisy zwykle nie są tanie: płacisz składkę, która stanowi przynajmniej kilka procent gwarantowanej przez firmę ubezpieczeniową kwoty. Nie ma więc sensu wykupywać ubezpieczenia tylko po to, by poprawić sobie samopoczucie. Ubezpieczenie powinno wynikać z realnej potrzeby, nie zaś z widzimisię.

4. Masz kredyt? Wykup polisę na życie

Drugą okolicznością, która sprawia, że ubezpieczenie na życie jest ci bardzo potrzebne, jest spłacanie kredytu. Zwłaszcza długoterminowego kredytu hipotecznego o wartości kilkuset tysięcy złotych. Nawet jeśli kredyt wziąłeś wspólnie z mężem, żoną lub partnerem, a oboje dobrze zarabiacie, powinniście zabezpieczyć się przed sytuacją, kiedy jedno z was straci możliwość zarobkowania. Bank w takim przypadku może nawet wypowiedzieć kredyt, motywując to spadkiem waszej zdolności kredytowej.

Polisa na życie powinna mieć wartość odpowiadającą mniej więcej zadłużeniu rodziny. Chodzi o to, by w przypadku twojej śmierci partner otrzymał od firmy ubezpieczeniowej gotówkę pozwalającą mu na spłacenie wszystkich długów i ustawienie na nowo domowego budżetu. Jeśli więc masz do spłaty 300 tys. zł - na podobną kwotę powinniście się ubezpieczyć.

A jeśli oprócz kredytu macie jakieś oszczędności? Teoretycznie wtedy potrzeba zabezpieczenia się polisą na życie jest mniejsza. Ale nie do końca. Pieniędzy złożonych na lokatach, w funduszach inwestycyjnych czy obligacjach nie da się - jeśli nastąpi jakaś kryzysowa sytuacja - wyjąć od razu. A nawet jeśli można, to przeważnie oznacza to duże straty. Dlatego pieniądze z polisy mimo wszystko mogą się przydać, choćby na przejściowe załatanie dziur w budżecie, gdyby stało się coś złego. Inwestycje warto likwidować stopniowo, bez pośpiechu, wtedy kiedy jest to najbardziej opłacalne, a nie pod presją czasu. Taki komfort w kryzysowej sytuacji mają zapewnić pieniądze z polisy na życie.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów