Fundusze hedgingowe świetnie zarabiają na greckim kryzysie
ami
2010-03-01, ostatnia aktualizacja 2010-03-01 10:42
Około 95 proc. greckiego długu znajduje się w rękach Europejczyków, głównie banków - wynika z badań Barclays Bank.
ZOBACZ TAKŻE
- Kolejne cięcia Grecji: jeszcze wyższe podatki i jeszcze niższe pensje (03-03-10, 21:29)
- Grecja będzie musiała mocniej zacisnąć pasa? (01-03-10, 14:22)
- Spekulanci chcą zrównać euro z dolarem (27-02-10, 15:14)
- Niemcy kupią obligacje Grecji za pośrednictwem banku KfW (26-02-10, 19:44)
- Fed bada rolę Goldman Sachs w greckim kryzysie fnansowym (26-02-10, 11:26)
- Grecja się buntuje (25-02-10, 01:00)
- Grecki kryzys zagraża inwestorom z całej Europy (09-12-09, 20:48)
Tymczasem wielkie fundusze hedgingowe, jak pisze "Financial Times", kupiły w 2009 r. ogromne ilości papierów zabezpieczających przed niewypłacalnością greckiego rządu (tzw. CDS - credit default swaps). Wówczas jeszcze można było te instrumenty kupić bardzo tanio.
Dziś, mając odpowiednie zabezpieczenie, fundusze kupują greckie obligacje, których oprocentowanie znacznie wzrosło, lub sprzedają zabezpieczenie europejskim bankom.
W obu przypadkach - według "FT" - bardzo dobrze zarabiając.
Sukces tego planu zależał od pogłębienia się greckiego kryzysu i paniki na rynkach. Fundusze hedgingowe słusznie przewidziały, że europejskie banki, mając zbyt dużo greckiego długu, będą chciały się go w pewnym momencie pozbyć. Tak też się stało. CDS-y zabezpieczające przed niewypłacalnością Grecji można było nabyć w październiku 2009 r., płacąc 12,5 tys. dol. rocznie za każdy 1 mln dol. długu. Dziś te same kontrakty są niemal czterokrotnie droższe.
Dziś, mając odpowiednie zabezpieczenie, fundusze kupują greckie obligacje, których oprocentowanie znacznie wzrosło, lub sprzedają zabezpieczenie europejskim bankom.
W obu przypadkach - według "FT" - bardzo dobrze zarabiając.
Sukces tego planu zależał od pogłębienia się greckiego kryzysu i paniki na rynkach. Fundusze hedgingowe słusznie przewidziały, że europejskie banki, mając zbyt dużo greckiego długu, będą chciały się go w pewnym momencie pozbyć. Tak też się stało. CDS-y zabezpieczające przed niewypłacalnością Grecji można było nabyć w październiku 2009 r., płacąc 12,5 tys. dol. rocznie za każdy 1 mln dol. długu. Dziś te same kontrakty są niemal czterokrotnie droższe.
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
4
2 głosy
Przeczytaj 1 komentarz na Forum
Pobierz aplikację Wyborcza.biz na:











