PKB Włoch zmniejszyło się w 2009 r. o 5 proc.
Reuters, is
2010-03-01, ostatnia aktualizacja 2010-03-01 14:26
Włoska gospodarka skurczyła się w ubiegłym roku o 5 proc. To kolejny kraj, który notuje największe załamanie PKB od zakończenia drugiej wojny światowej.
ZOBACZ TAKŻE
- "WSJ": Włoskie zadłużenie budzi obawy całej UE (14-05-10, 15:10)
- PKB Kanady lepsze od wszystkich prognoz. W IV kwartale urosło o 5 proc. (01-03-10, 17:25)
- Włochy wychodzą z recesji, ale przyszłość wciąż jest niepewna (10-12-09, 14:00)
- Włochy: PIT i wszyscy wiedzą ile zarabiasz (04-05-08, 19:26)
- Włochy powoli odżywają po strajku kierowców (13-12-07, 20:55)
Deficyt budżetowy wzrósł do 5,3 proc. PKB z 2,7 proc. w 2008 r., a cała gospodarka skurczyła się o 5 proc. Obydwa opublikowane w poniedziałek wskaźniki są zgodne z oczekiwaniami analityków.
Eksperci uważają, że Włochy nadal będą przeżywać kłopoty gospodarcze, ale optymistyczną wiadomością jest to, że potrafili opanować rosnące zadłużenie państwa. - Rynki dobrze odczytują te dane i nie wrzucają Włoch do jednego worka z innymi krajami z regionu Morza Śródziemnego - powiedział agencji Reuters Luigi Speranza z banku BNP Paribas.
Dług publiczny we Włoszech wzrósł w ubiegłym roku do 115,8 proc. PKB ze 105,8 proc. w 2008 r. To jeden z najwyższych wyników w strefie euro, ale zdaniem Marco Vallego z UniCredit nie ma jeszcze powodu, żeby wszczynać alarm. - Jednak rząd powinien w średnioterminowym okresie wprowadzić ograniczenie wydatków państwa - stwierdził Marco Valli.
Włochy obok Grecji i Hiszpanii są jednym z krajów, które najmocniej odczuły skutki kryzysu. Co prawda w III kwartale ub.r. Włochy wyszły z recesji, ale ostatnie miesiące roku przyniosły znowu spadek PKB - tym razem o 0,2 proc.
Rząd premiera Silvio Berlusconiego szacuje, że PKB wzrośnie w tym roku o 1,1 proc., jednak zdaniem wielu ekonomistów prognoza ta jest nierealna. Na przykład włoski bank centralny twierdzi, że PKB wzrośnie zaledwie o 0,7 proc.
Eksperci uważają, że Włochy nadal będą przeżywać kłopoty gospodarcze, ale optymistyczną wiadomością jest to, że potrafili opanować rosnące zadłużenie państwa. - Rynki dobrze odczytują te dane i nie wrzucają Włoch do jednego worka z innymi krajami z regionu Morza Śródziemnego - powiedział agencji Reuters Luigi Speranza z banku BNP Paribas.
Dług publiczny we Włoszech wzrósł w ubiegłym roku do 115,8 proc. PKB ze 105,8 proc. w 2008 r. To jeden z najwyższych wyników w strefie euro, ale zdaniem Marco Vallego z UniCredit nie ma jeszcze powodu, żeby wszczynać alarm. - Jednak rząd powinien w średnioterminowym okresie wprowadzić ograniczenie wydatków państwa - stwierdził Marco Valli.
Włochy obok Grecji i Hiszpanii są jednym z krajów, które najmocniej odczuły skutki kryzysu. Co prawda w III kwartale ub.r. Włochy wyszły z recesji, ale ostatnie miesiące roku przyniosły znowu spadek PKB - tym razem o 0,2 proc.
Rząd premiera Silvio Berlusconiego szacuje, że PKB wzrośnie w tym roku o 1,1 proc., jednak zdaniem wielu ekonomistów prognoza ta jest nierealna. Na przykład włoski bank centralny twierdzi, że PKB wzrośnie zaledwie o 0,7 proc.
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
0
0 głosów
Pobierz aplikację Wyborcza.biz na:











