Biznes Ludzie Pieniądze

Banki proszą inwestorów o pieniądze. Bardzo duże pieniądze

Nina Hałabuz
01.03.2010 , aktualizacja: 01.03.2010 21:24
A A A Drukuj
BRE Bank chce przeprowadzić emisję akcji i zebrać 2 mld zł. To już trzeci bank, po PKO BP i Millennium, który prosi właścicieli o dodatkowy kapitał. Kolejnym może okazać się Kredyt Bank
- Dzięki tym pieniądzom będziemy mogli wystartować z akcją kredytową, gdy tylko polska gospodarka wyjdzie z dołka - zapowiada Mariusz Grendowicz, prezes BRE Banku. Prognozy Ryszarda Petru, głównego ekonomisty grupy, wyglądają optymistycznie: spodziewa się, że już w najbliższych miesiącach bezrobocie zacznie spadać: - Odsetek złych kredytów dla indywidualnych klientów i firm jeszcze w tym roku wzrośnie, odpowiednio do 5,7 i 12,5 proc. Ale to będzie szczyt, potem sytuacja zacznie się poprawiać.

Zdaniem Petru już w drugiej połowie roku zobaczymy ożywienie na rynku kredytowym, dzięki czemu wartość kredytów korporacyjnych wzrośnie o 4,3 proc. w tym roku, a w przyszłym - o 9 proc. BRE chce rozwijać się szybciej niż rynek, udzielając przede wszystkim kredytów konsumpcyjnych i finansując małe i średnie firmy.

Prezes Grendowicz podkreśla też, że pieniądze z emisji akcji wzmocnią bazę kapitałową banku. Jego zdaniem niedługo wymogi kapitałowe wobec banków zostaną zaostrzone. Kapitał podstawowy (na który składa się przede wszystkim kapitał wpłacony przez akcjonariuszy i zatrzymane zyski) nie będzie mógł spaść poniżej 8 proc. wartości aktywów. Nad nowymi regulacjami, tzw. Bazyleą III, pracuje międzynarodowy komitet, który przesłał już bankom propozycje nowych przepisów do konsultacji.

BRE jest już trzecim bankiem, który poprosił inwestorów o zastrzyk pieniędzy. Wcześniej to samo zrobiły PKO BP (jesienią zdobył 5 mld zł) i Millennium (w lutym przeprowadził emisję, w której zebrał 1 mld zł). I - tak samo jak BRE Bank - ogłosiły nowe strategie.

PKO BP chce być głównym bankiem finansującym polską gospodarkę. Millennium zamierza udzielać kredytów małym i średnim firmom i inwestować w system informatyczny.

Specjaliści z domów maklerskich spodziewają się, że o zastrzyk kapitału do akcjonariuszy może zwrócić się jeszcze Kredyt Bank. Wskazują, że na tle sektora ma niski współczynnik kapitałów własnych. Czy rzeczywiście zamierza to zrobić? - Zarząd zawsze podkreśla, że możemy liczyć na wsparcie finansowe naszego głównego akcjonariusza, belgijskiej grupy KBC - mówi Monika Nowakowska, rzeczniczka Kredyt Banku.

Krzysztof Rybiński, były wiceprezes NBP i partner w Ernst & Young, wskazuje, że większość banków szuka nowej drogi do robienia biznesu. - W ciągu ostatnich czterech lat strategie banków mocno się zmieniały: najpierw stawiały na masową sprzedaż tanich kredytów hipotecznych. Potem, gdy wysokie koszty depozytów nadgryzły wynik odsetkowy, postawiły na kredyty konsumpcyjne i podwyższyły opłaty i prowizje. Teraz, gdy ujawnił się problem przekredytowania, banki zamknęły się na szybkie pożyczki i próbują zarabiać na kredytach dla firm. I cały czas podnoszą opłaty - mówi Rybiński.

Przewiduje w tym roku ożywienie na rynku kredytowym, chociaż jego prognozy są ostrożniejsze od opracowanych przez ekonomistów BRE. Spodziewa się, że wartość udzielonych kredytów wzrośnie o 2-3 proc. w 2010 r. - W kolejnych latach zobaczymy odwrócenie tego trendu: opłaty zaczną spadać, a banki znowu będą ceną konkurować o klientów - przewiduje partner Ernst & Young.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów