Już 19 banków zdecydowało się na udział w tym rządowym programie. Banki lecą do "Rodziny na swoim" jak pszczoły do miodu, bo kredyt z budżetową dopłatą stał się w 2009 r. hitem na rynku kredytów hipotecznych.
Bank Gospodarstwa Krajowego ocenia, że w tym roku banki udzielą aż o 40 proc. więcej tego typu kredytów niż w roku ubiegłym (ok. 31 tys. o łącznej wartości przeszło 5,4 mld zł).
Oczywiście, im więcej banków uczestniczy w programie, tym lepiej, bo klienci mają większy wybór.
- Trzeba jednak bardzo dokładnie analizować oferty poszczególnych banków - mówi Marcin Krasoń z
Open Finance. - Pierwsza rata w jednym banku może być niemal dwa razy wyższa niż u konkurencji - dodaje Halina Kochalska z Gold Finance.
Oprócz marży, która decyduje o oprocentowaniu kredytu, ważna jest także prowizja za udzielenie pożyczki. Kochalska zwraca ponadto uwagę, że co najmniej 12 banków jest skłonnych sfinansować nawet 100 proc. wartości
nieruchomości.
Przypomnijmy, że aby dostać budżetową dopłatę, trzeba spełnić kilka warunków, np. powierzchnia
mieszkania nie może przekraczać 75 m kw., a jego cena - określonego ustawowo pułapu. Według Gold Finance i redNet Consulting najłatwiej kupić jest nowe mieszkanie spełniające te warunki w
Łodzi, zaś najtrudniej - w Krakowie.