- Rozpoczęliśmy prace studyjne w grudniu, planujemy emisję na maj - zapowiada Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP.
Bank chce wykorzystać te pieniądze na finansowanie akcji kredytowej w walutach obcych, przede wszystkim na kredyty hipoteczne w euro.
- Dzięki temu będziemy w stanie zabezpieczyć finansowanie kredytów hipotecznych na pięć-dziesięć lat - mówi szef PKO BP. Zaznacza jednak, że majowy termin może ulec zmianie. - Zawsze istnieje ryzyko, jeśli np. doszłoby do bankructwa Grecji, sytuacja na rynkach finansowych bardzo by się rozchwiała.
To jeden z elementów strategii na lata 2010-12, którą zarząd banku przyjął pod koniec lutego. Cele finansowe - zwiększenie zysku do 4 mld zł rocznie i bilansu do 200 mld zł - analitycy oceniają jako umiarkowanie ambitne.
- Nie chcemy zaskakiwać naszych inwestorów ani na plus, ani na minus. Naszym celem jest bycie bankiem przejrzystym i przewidywalnym - przyznaje Jagiełło. Podkreśla, że przy opracowywaniu strategii bank przyjął konserwatywne założenia co do rozwoju polskiej gospodarki.
- Większość ekonomistów spodziewa się, że w 2012 r.
Polska będzie chciała wejść do mechanizmu ERM II, czyli przedsionka
strefy euro. To będzie oznaczało zaostrzenie polityki monetarnej - mówi Jagiełło. Spodziewa się, że Rada Polityki Pieniężnej podwyższy w związku z tym
stopy procentowe do 6 proc. (obecnie podstawowa stopa to 3,5 proc.).
Jego zdaniem przez kolejne trzy lata wartość kredytów w polskiej gospodarce będzie rosła w tempie ok. 11 proc. w skali roku, natomiast depozytów o blisko 10 proc. To spowoduje zwiększenie się luki pomiędzy ilością dostępnych depozytów i zapotrzebowania na kredyty.
Strategia PKO BP zakłada, że inwestorzy będą co roku otrzymywać ok. 40 proc. zysku w formie dywidendy. Bank przedstawi wyniki finansowe za 2009 r. 15 marca.