Biznes Ludzie Pieniądze

Prezydent zapomniał o kryzysie

Piotr Skwirowski
02.03.2010 , aktualizacja: 02.03.2010 20:03
A A A Drukuj
Dziesięć miesięcy temu w sejmowym orędziu prezydent zarzucił rządowi bierność i brak recept na kryzys. Zalecał pobudzanie gospodarki przez zwiększanie publicznych wydatków i cięcia podatków, by zachęcić ludzi do wydawania pieniędzy.
Piotr Skwirowski
Fot. Gazeta
Piotr Skwirowski
Tłumaczył, że kraje zachodnie prowadzą taką politykę. - Polski rząd postępuje odwrotnie. Taka polityka prowadzi do spowolnienia gospodarki - mówił Lech Kaczyński. Ni mniej, ni więcej, nawoływał do zadłużania się.

Rząd bronił swojej polityki i miał rację. Polska jako jedyna uniknęła recesji. Przeszliśmy przez kryzys w miarę suchą nogą. Nie obeszło się bez strat, mocno w górę poszedł choćby deficyt finansów publicznych. Ale gdyby rząd posłuchał rad prezydenta, mogłoby być znacznie gorzej.

Teraz prezydent najwyraźniej już o nich zapomniał. Na wtorkowym posiedzeniu swojej Narodowej Rady Rozwoju zganił rząd za to, że... doprowadził do szybkiego wzrostu zadłużenia kraju. Nie zdobył się na symboliczne choćby poparcie założeń do czterech pierwszych ustaw z programu, za pomocą którego rząd chce naprawić finanse publiczne. Nie zapowiedział jasno współpracy z rządem w walce ze skutkami kryzysu w finansach. A bez tej współpracy ich reforma może się wywrócić.

Prezydent od dawna rozmawia o finansach z ekonomistami, ale chyba nie chce ich zrozumieć.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    107 głosów