Przedstawiciele funduszy martwią się coraz ostrzejszą krytyką ze strony polityków, że
gra rynkowa na spadki pogarsza kryzys zaufania na niektórych rynkach - pisze
"Financial Times".
Szef brytyjskiej Financial Regulatory Authority lord Turner również popiera szczegółowe badanie rynku spekulacji walutowymi instrumentami pochodnymi.
Największy europejski fundusz hedgingowy Brevan Howard doszedł do wniosku, że polityczne zamieszanie wokół
gry na spadek wartości obligacji europejskich rządów stwarza zbyt wielkie ryzyko, i zlikwidował tego typu pozycje w swoim portfelu.
Inny duży fundusz europejski Moore Capital oskarżył władze o "bezpodstawne wysuwanie zarzutów" i również poinformował, że nie ma obecnie żadnych inwestycji obliczonych na spadek wartości europejskich długów państwowych.
Według źródeł "Financial Times" także wielki fundusz amerykański Paulson & Co, który w ubiegłym roku zarobił krocie na obstawianiu spadku wartości długu hipotecznego w Stanach Zjednoczonych, wycofał się z pozycji wymierzonych przeciwko Grecji.
Mimo to łączna wartość inwestycji w spadek euro na rynku cały czas rośnie i prawie podwoiła się od początku lutego. Ocenia się, że ich wartość sięga 12,1 mld dol. We wtorek euro osiągnęło najniższy kurs od dziewięciu miesięcy.