- RPP powinna zacząć myśleć o zacieśnianiu polityki pieniężnej, patrząc na koniec horyzontu projekcji inflacji. Jednocześnie jednak musi zwracać uwagę na zjawiska
makroekonomiczne, które dzieją się zarówno w przestrzeni wewnętrznej, jak i zewnętrznej - poinformował Skrzypek.
Przy założeniu, że stopy pozostaną niezmienione,
inflacja na koniec 2012 r. osiągnie 4 proc., a więc opuści dopuszczalne pasmo odchyleń od celu banku centralnego - głosiła projekcja NBP.
W reakcji na słowa prezesa NBP
złoty zyskał 0,7 proc. wobec euro, umacniając się do nowego, najmocniejszego poziomu od stycznia 2009 r. O godzinie 13.21 euro kosztowało 3,8995 zł, a więc o 0,4 proc. mniej niż na otwarciu.
- Obroty są duże, widzimy napływy z zagranicy, słowa Skrzypka pomogły złotemu - powiedział diler walutowy w jednym z warszawskich banków.