Biznes Ludzie Pieniądze

"Bild": Niech Grecja sprzeda wyspy i Akropol!

mapi
04.03.2010 , aktualizacja: 04.03.2010 13:12
A A A Drukuj
Trwa grecko-niemiecka wojna na oskarżenia. - Grecja powinna rozważyć sprzedaż kilku swoich wysp, to może być dobry sposób na zmniejszenie jej zadłużenia - stwierdzili dwaj niemieccy posłowie w rozmowie z bulwarówką "Bild". Niedawno Grecy przypomnieli, że Niemcy nie zapłacili za zniszczenia w czasie II wojny światowej, więc nie powinni być tacy drobiazgowi.
Akropol
sxc.hu
Akropol
- Bankrut, który jest niewypłacalne musi sprzedawać wszystko, co tylko może, żeby spłacić swoich wierzycieli - powiedział "Bildowi" Josef Schlarmann, poseł chadecji. - Grecja ma budynki, firmy i wiele niezamieszkanych wysp, które mogą zostać sprzedane w celu ograniczenia zadłużenia. Wtóruje mu Frank Schäffler, ekspert ds. finansów z partii FDP. - Grecki rząd musi podjąć radykalne kroki i zacząć sprzedawać swoje aktywa, na przykład wyspy - mówi.

Artykuł w papierowej wersji "Bilda" został opatrzony nagłówkami "Sprzedajcie swoje wyspy, greccy bankruci! I sprzedajcie też Akropol!".

Na publikację gazety zareagował wiceminister spraw zagranicznych Grecji Dimitris Droutsas, którego o tę sprawę spytali reporterzy państwowej telewizji ARD. - Słyszałem sugestie, że powinniśmy sprzedać Akropol. Takie pomysły są zdecydowanie nieodpowiednie w tym trudnym czasie - powiedział Droutsas.

Niemcy w większości negatywnie zareagowali na wiadomość, że ich kraj może być głównym pożyczkodawcą dla borykającej się z poważnymi problemami Grecji. Deficyt sektora finansów publicznych Grecji w ubiegłym roku wyniósł 12,7 proc. PKB, grecki rząd podjął decyzje o cięciach wydatków i podwyższeniu podatków, które w efekcie mają zmniejszyć poziom deficytu do 8,7 proc. w tym roku i poniżej 3 proc. do końca 2012 r.

To nie pierwszy raz, kiedy niemieckie media negatywnie piszą o borykającej się z kryzysem w Grecji. Zaczął niemiecki tygodnik "Focus", który pod koniec lutego opublikował ostry tekst zatytułowany "Oszuści w strefie euro" pokazując na okładce Wenus z Milo pokazującą środkowy palec. Krytycznie o greckim kryzysie pisał też m.in. "Der Spiegel", który winą za sytuację obarczył rząd Grecji.

Grecy nie pozostali dłużni. Wicepremier Theodoros Pangalos w rozmowie z radiem BBC przypomniał, że Niemcy nie zapłacili Grekom odszkodowania za zniszczenia, które powstały w Grecji w wyniku II wojny światowej. - W czasie II wojny światowej Niemcy zabrali nam nasze złoto i nasze pieniądze, a my nigdy nie dostaliśmy żadnej rekompensaty. (...) W związku z tym nie powinni być tacy dokładni, dyskutując o kwestiach ekonomicznych - stwierdził Pangalos. - To jest kwestia, z którą należałoby się zmierzyć w najbliższym czasie - stwierdził - Nie twierdzę, że muszą nam teraz wszystko oddać, ale mogliby nam powiedzieć "dzięki" - dodał.

W piątek grecki premier Papandreu spotka się w Berlinie z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Rozmowa ma dotyczyć poczynionych przez grecki rząd kroków mających na celu uzdrowienie finansów publicznych i sposobów, w jaki UE może pomóc borykającej się z problemami Grecji.

Grecja wypuszcza na rynek 10-letnie obligacje

W czwartek Grecja ogłosiła, że wypuszcza na rynek 10-letnie obligacje. Pogrążona w długu Grecja musi pożyczyć w najbliższym czasie 53 mld euro na spłatę bieżącego długu i pokrycie wielkiego deficytu budżetowego. Oczekuje się, że emisja obligacji może przynieść Grecji maksymalnie 5 mld euro.

W czwartek Olli Rehn, unijny komisarz ds. ekonomicznych i monetarnych, powiedział, że podjęte dzień wcześniej przez Grecję cięcia wydatków i podwyżka podatku VAT, które dały budżetowi 4,8 mld euro dodatkowych środków, to wystarczające kroki, które dadzą Grecji stabilność w tym roku. - Ale w 2011 i 2012 r. będą potrzebne kolejne cięcia, aby zachować ten stan - przestrzegł Rehn. Z kolei wiceminister spraw zagranicznych Grecji Dimitris Droutsas w rozmowie z niemieckim Radiem Deutschlandfunk powiedział, że jego kraj potrzebuje teraz od Unii Europejskiej, a zwłaszcza od Niemiec, wysłania jasnego sygnału do rynków finansowych, że Grecja i jej rząd mają ich pełne zaufanie. - Grecki rząd nigdy nie chciał bezpośredniej finansowej pomocy od Unii Europejskiej. Nie potrzebujemy tego. Możemy i chcemy sami doprowadzić nasz budżet do porządku - powiedział.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    48 głosów