Od czasu, kiedy Toyota zaczęła naprawiać usterki związane z pedałem gazu, do National Highway Traffic Safety Administration trafiło przynajmniej kilkanaście skarg od kierowców, którzy poinformowali, że serwisowanie auta nic nie dało. Przypomnijmy: usterka polega na tym, że
auto w niekontrolowany sposób dodaje gazu, nawet jeśli kierowca zaczyna hamować. Przyjmuje się, że z powodu tej usterki na terenie
USA doszło do ponad 50 śmiertelnych wypadków drogowych.
W środę NHTSA wezwała wszystkich kierowców Toyoty, którzy oddali swoje auta do serwisu w celu naprawy i zauważyli, że problemy w dalszym ciągu występują, aby niezwłocznie o tym informowali.
Informacja wzbudziła obawy, że Toyota sama nie wie, co jest źródłem usterki. Niewykluczone, że w tej sytuacji odpowiedzialny za wady jest elektroniczny system w aucie, w którym problemy są bardzo trudne do wykrycia.
Przypomnijmy, że Toyota od dłuższego czasu boryka się z problemami w swoich samochodach. Oprócz kłopotów z gazem Toyota kilka miesięcy temu wymieniła w 5,3 mln swoich aut wadliwe maty podłogowe, które blokowały pedał gazu. Na całym świecie z powodu różnych usterek Toyota wycofała do serwisów ponad 8,5 mln swoich samochodów.