- W obecnych warunkach związek kapitałowy naszych firm nie byłby właściwy - poinformowali we wspólnym komunikacie szef Peugeot-
Citroena (PSA) Phillippe Varin i prezes Mitsubishi Motors Osamu Masuko. Decyzję zatwierdzono po spotkaniu w środę szefów francuskiego i japońskiego koncernu w kuluarach targów motoryzacyjnych w Genewie.
O rozmowach na temat mariażu PSA i Mitsubishi poinformowały w grudniu zeszłego roku. Według dziennika tokijskiej giełdy "Nikkei" francuski koncern miał za 3,4 mld dol. kupić od 30 do 50 proc. akcji japońskiego koncernu. Dzięki temu aliansowi PSA miało zyskać dostęp do opracowanych przez Mitsubishi zaawansowanych technologii aut o napędzie elektrycznym. Za pośrednictwem sieci handlowych japońskiego koncernu Francuzi chcieli też zacząć sprzedawać swoje auta w Azji i
USA. A Mitsubishi pieniądze ze sprzedaży swoich akcji PSA przeznaczyłoby na zmniejszenie zadłużenia.
Ale już po kilku tygodniach negocjacje zaczęły buksować. W styczniu francuski dziennik "Les Echos" napisał, że negocjacje stanęły w martwym punkcie, bo Mitsubishi ma wyższą wartość giełdową niż PSA. A francuski koncern chciał przejąć kontrolę nad japońską firmą, nie płacąc jednocześnie zbyt dużo za jej akcje.
Po wstrzymaniu rozmów o mariażu PSA i Mitsubishi będą jednak kontynuować wspólne projekty. Japończycy na zlecenie PSA produkują już
samochody terenowe, a w przyszłości będą też montować dla Francuzów odmianę swojego auta elektrycznego i-MiEV, które będzie sprzedawane w Europie w sieci Peugeot. Koncerny będą też produkować samochody we wspólnej fabryce w Kałudze w Rosji. Od kwietnia z taśm rosyjskich zakładów zjadą pierwsze auta z logo Peugeot, a od października zacznie się w nich produkcja samochodów Mitsubishi.
Cześć analityków uważa, że PSA i Mitsubishi mogą w przyszłości wrócić do rozmów o związku kapitałowym. - Oświadczenie prezesów wyklucza taką możliwość tylko na teraz - zauważył Mamoru Kato, analityk Tokai Tokyo Research Center cytowany przez agencję AFP.