Biznes Ludzie Pieniądze

Sprzedaż nowych aut w Polsce coraz szybciej spada

qub
04.03.2010 , aktualizacja: 04.03.2010 20:28
A A A Drukuj
W lutym koncerny samochodowe sprzedały w Polsce 24,4 tys. nowych aut, o 19,2 proc. mniej niż przed rokiem. Ruch w salonach z autami maleje już od pięciu miesięcy.
Gliwice, fabryka Opla. Produkcja astry IV
Fot. Bartłomiej Barczyk/Agencja Gazeta
Gliwice, fabryka Opla. Produkcja astry IV
Sprzedaż samochodów
Sprzedaż samochodów
Tak słabych obrotów w lutym sprzedawcy samochodów nie mieli od czterech lat - ogłosiła wczoraj firma Samar gromadząca dane o polskim rynku motoryzacyjnym.

Według firmy Samar lutowy spadek to głównie efekt mniejszego zainteresowania samochodami "z kratką", które kupują firmy, bo mogą odpisać sobie VAT od tej inwestycji. W lutym koncerny sprzedały w Polsce od 4 do 5 tys. aut z kratką, czyli dwa razy mniej niż w grudniu. Jak tłumaczy szef Samaru Wojciech Drzewiecki, kratka ogranicza funkcjonalność auta i dlatego takie pojazdy nie budzą entuzjazmu zamożniejszych firm kupujących dużo samochodów służbowych. - Inaczej jest w przypadku mniejszych firm szukających oszczędności. Ale wiele takich firm czeka z inwestycją w nowe auto do czasu, aż pojawią się wyraźniejsze oznaki ożywienia gospodarczego - tłumaczy Drzewiecki.

Z salonów wymiotło też cudzoziemców. W zeszłym roku rządy połowy państw UE przyznawały premie na nowe samochody kierowcom złomującym stare pojazdy. Premię można było dostać także za auto przywiezione z innego państwa UE i to zwabiło do salonów sprzedaży w Polsce wielu cudzoziemców, głównie Niemców. Opłacało im się robić u nas zakupy, bo z powodu umocnienia złotego ceny nowych aut w Polsce po przeliczeniu na euro były nawet o kilka tysięcy euro niższe niż za Odrą. I jeszcze ten tańszy zakup premiował rząd w Berlinie.

- Rok 2010 może być trudny dla rynku nowych aut - przyznaje Drzewiecki. Jego zdaniem spadku zakupów aut przez firmy nie wyrównają zakupy przez prywatne osoby. Bo rośnie bezrobocie, a jednocześnie coraz więcej Polaków ma problemy z zapłatą na czas kredytów i innych stałych rachunków. Zakupy aut na kredyt ograniczy jeszcze wprowadzona przez Komisję Nadzoru Finansowego tzw. rekomendacja T. Przewiduje ona, że łączna wysokość wszystkich rat nie może przekroczyć 50 proc. miesięcznego dochodu kredytobiorcy. Drzewiecki przypomina, że według analityków banki prowadziły dotąd bardziej liberalną politykę przyznawania kredytów na auta niż na mieszkania.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów