Kontrolowane przez Gazprom konsorcjum postanowiło zakopać planowany gazociąg pół metra pod dnem morza na odcinku 20 km na niemieckich wodach terytorialnych, przez które prowadzi droga do portów w Świnoujściu i
Szczecinie - Nord Stream ogłosił to w piątek. Dodatkowo konsorcjum postanowiło przesunąć na głębsze akweny kolejny odcinek 12 km gazociągu na wodach wyłącznej strefy ekonomicznej Niemiec na Bałtyku.
Nie jest jasne, czy Nord Stream spełni w całości polskie postulaty. Według PAP na piątkowej konferencji prasowej w Berlinie Dirk von Ameln z zarządu konsorcjum powiedział, że zmiany umożliwią dostęp do polskich portów statkom o zanurzeniu do 16 m. Tymczasem polska strona chciała mieć gwarancje dostępu do portów dla statków o zanurzeniu 17 m. O tej kwestii w piątek Nord Stream miał jeszcze rozmawiać z Zarządem Morskich Portów Szczecin -
Świnoujście.
Nord Stream stwierdził, że postanowił zmienić trasę gazociągu po dodatkowej kontroli, czy pierwotny plan ułożenia gazociągu bezpośrednio na dnie morza w poprzek toru wodnego do polskich portów nie zablokuje większym statkom dostępu do portów. Na to ryzyko polskie władze zwracały konsorcjum uwagę już od 2007 r. i postulowały wkopanie rury pod dno morza. Jednak Nord Stream dopiero we wrześniu zeszłego roku odpowiedział na polskie zastrzeżenia. Konsorcjum sugerowało, by rządy Polski i Niemiec uzgodniły nowe tory wodne do Świnoujścia. Według polskich władz zwiększyłoby to ryzyko żeglugi do polskich portów, a zmiany torów wodnych nie przewidywały w ogóle niemieckie plany zagospodarowania przestrzennego na spornych akwenach.
Warszawa nie mogła zażądać bezpośrednio od konsorcjum zmiany projektu, bo dotyczył on ułożenia rury na niemieckich wodach. O możliwości żądania od Nord Stream rewizji planów ułożenia rury na drodze do polskich portów poinformował niemiecki Urząd Górniczy w Stralsund oraz Federalny Urząd Żeglugi i Hydrografii (BSH), które pod koniec zeszłego roku zgodziły się na ułożenie rury na niemieckich wodach. Przed tygodniem przesunięcie trasy gazociągu na głębsze wody zaakceptował już BSH.