Biznes Ludzie Pieniądze

Prześwietlamy: W Play Fresh stan darmowy... nie jest darmowy

Reklamę prześwietlił Maciej Samcik
07.03.2010 , aktualizacja: 08.03.2010 11:02
A A A Drukuj
Nastrój podniosłości, unoszącej się w powietrzu niepewności jutra, ale przede wszystkim przeczucie, że zbliża się coś wyjątkowego - to pomysł marketingowców sieci Play na to, by zwrócić naszą uwagę na najnowszy spot sieci.
play
Fot. Play
play
Na filmie słyszymy niepokojącą muzykę i ludzi wpatrujących się w monitory w oczekiwaniu na to, co nieuniknione. A głos nadawany z tzw. offu, ogłasza wyniki jakiegoś głosowania. "Kto jest za, kto przeciw, kto się wstrzymał?" - pyta.

Dopiero w finale spotu widzimy kto kryje się za tym głosem. To magmowata postać w barwach firmowych sieci Play, ogłaszająca wprowadzenie "Stanu Darmowego". Owa magma na szczęście w ani jednym szczególe nie przypomina generała Wojciecha Jaruzelskiego, który przed laty, przemawiając podobnym tonem, wprowadzał zgoła inny stan w Polsce. No i reakcja ludzi na "Stan Darmowy" jest zupełnie inna - radość, ekstaza, nieopisany entuzjazm. Kto by się nie cieszył, że może rozmawiać przez komórkę zupełnie za friko?



Niestety, "Stan Darmowy" nie jest wcale darmowy. Żeby zasłużyć w Play na rozmowy za 0 zł, trzeba najpierw doładować swoją kartę pre-paid kwotą co najmniej 30 zł. Darmowe rozmowy obowiązują przez miesiąc od tego momentu, ale dotyczą tylko abonentów wewnątrz sieci Play. Dzwoniąc do pozostałych trzeba już zapłacić 29 gr. za minutę.

Oferta w Play nie jest zła: jeśli ktoś ma przyjaciół w Play to inwestując tylko 30 zł miesięcznie może do nich dzwonić ile dusza zapragnie. Ale "Stan Darmowy" to jednak nie jest...

Czytaj też: Cash jest for you, ale... bez przesady

Czytaj też: Polbank strzela sobie w kolano, redaktor-blogger pomaga wyjąć kulę



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    84 głosy