We wrześniu w salonach sprzedaży koncernu z Turynu pojawi się
Fiat 500 z innowacyjnym silnikiem benzynowym TwinAir. Tę nazwę nosi nowa rodzina silników małolitrażowych, które w
Bielsku-Białej będzie produkować spółka włoskiego koncernu.
Silniki o pojemności 0,9 l mają tylko dwa cylindry niczym te wytwarzane przed laty w Bielsku-Białej do "maluchów". Ale na dwóch cylindrach i małym litrażu podobieństwa się kończą. Silnik, który wraz z "maluchem" kupiła od Włochów ekipa Gierka - jak mawiali złośliwcy - był archaiczną konstrukcją z ery Mussoliniego. "Maluch" miał 0,6-0,65 l pojemności, moc 23-24 KM i spalał średnio 5 do 7 l benzyny.
Teraz
robotnicy w Bielsku-Białej będą produkować jedną z najbardziej awangardowych konstrukcji Fiata. Zaprezentowany w zeszłym tygodniu na targach samochodowych w Genewie dwucylindrowy silnik ma 85 KM. To 16 KM więcej niż stosowany dotąd przez koncern z Turynu silnik 1,2 l. Spala nieco ponad 4 l benzyny na 100 km (o 15 proc. mniej niż silnik 1,2 litra) i emituje o 30 proc. dwutlenku węgla mniej, czyli 95 g CO2 na 1 km.
- Branża samochodowa potrzebowała 15 lat, aby ograniczyć emisję CO2 o 20 proc. A w silniku TwinAir, najbardziej ekologicznym na świecie, Fiat jednym ruchem cylindrów zredukuje emisję CO2 o dalsze 30 proc. - chwalił się szef marki Fiat Lorenzo Sistino.
Udało się to zrobić dzięki specjalnemu systemowi elektroniczno-hydraulicznemu o nazwie Multiair, który kieruje dopływem powietrza do silnika
Fiat dla swojej nowej konstrukcji będzie zabiegać o tytuł międzynarodowego silnika roku. Na razie włoski koncern dostał ten tytuł tylko raz - w 2005 r. - za małolitrażowego diesla 1,2 l JTD, najmniejszego w tym czasie diesla na świecie. Ten silnik włoski koncern produkuje także w Bielsku-Białej.
Walcząc o tytuł silnika roku, Fiat będzie się musiał zmierzyć z konkurencją z... Wałbrzycha. Spółka Toyoty produkuje tam trzycylindrowe silniki o pojemności 1 l, które tytuł międzynarodowego silnika roku dostawały aż trzy razy z rzędu, od 2007 do 2009 r.! - Ten silnik ma dość mocy, by jazda po mieście była frajdą, a jednocześnie zużycie paliwa i emisja spalin są niewiarygodnie niskie - tłumaczył sukces silnika Toyoty Christophe Congrega z "Automobile Magazine". Silnik produkowany przez wałbrzyską spółkę Toyoty ma 68 KM i spala średnio 4, 6 l benzyny na 100 km, wypuszczając do atmosfery 109 g CO2 na 1 km.
Skąd ten boom na produkcję nowoczesnych silników w Polsce? Koncernom samochodowym to się opłaca. Koszty są u nas niższe niż na Zachodzie, a jakość
pracy - nieraz wyższa. Liczy się też
logistyka. Jednym z głównych odbiorców silników Fiata z Bielska-Białej jest zakład Fiata w Tychach - największa fabryka aut tego koncernu w Europie. A większość silników Toyoty z Wałbrzycha jest montowana w autach, które w Czechach wspólnie produkują Toyota i Peugeot-Citroën. Bliskie położenie fabryk silników i aut zwiększa pewność dostaw i obniża koszty transportu.
Wreszcie polskie fabryki Fiata i Toyoty korzystają z ulg w podatku dochodowym, bo działają w specjalnych strefach ekonomicznych. A na budowę fabryki nowych silników TwinAir w zeszłym roku rząd obiecał Fiatowi 115 mln zł pomocy.