Colony jako jedyny wierzyciel Leibovitz pomoże artystce od strony marketingowej wprowadzić na rynek całą bibliotekę zdjęć, wśród których są tak znane jak np. okładka "Vanity Fair" z ciężarną Demi Moore czy nadzy John Lennon z Yoko Ono -
pisze Financial Times Annie Leibovitz była o krok od utraty praw autorskich do swoich zdjęć oraz trzech domów w Greenwich Village po tym, gdy nie była w stanie spłacać długu zaciągniętego w firmie Art Capital.
Art Capital twierdzi, że pomaga artystom spieniężać dzieła sztuki i udostępnia im linie kredytowe. Leibovitz mogła pożyczyć od nich do 24 mln dol.
Słynnej fotografce, dzięki Colony Capital, udało się jednak zachować prawa do swoich zdjęć i może nadal zajmować się swoją sztuką.
Wśród zaplanowanych przez Colony imprez są podróżujące wystawy jej prac i sprzedaż doskonałej jakości odbitek.
Colony nie pierwszy raz ratuje z finansowych opresji celebrytów. W 2008 r. wykupił 23,5 mln dol. długu zaciągniętego pod zastaw posiadłości Michaela Jacksona Neverland, której obecnie jest właścicielem.