Biznes Ludzie Pieniądze

Czechom zabraknie na emerytury w tym roku 46 mld koron

mab
09.03.2010 , aktualizacja: 09.03.2010 12:43
A A A Drukuj
Jeśli rząd nie przeprowadzi reform za 40 lat, dziura emerytalna urośnie w Czechach do 120 mld koron - wynika z raportu przygotowanego przez specjalny zespół ekspertów powołany przez czeskie ministerstwa finansów i pracy
- Nasze analizy pokazują, że dziura w systemie emerytalnym będzie się z każdym rokiem pogłębiać - powiedział Vladimir Bezdek, który stoi na czele zespołu ekspertów. Jego zdaniem zaproponowane przez rząd Mirka Topolanka podniesienie wieku emerytalnego do 65 lat nie wystarczy. - Nie uchroni nas to przed pogłębianiem się deficytu emerytalnego - dodaje Bezdek. Przypomina, że już dzisiaj 15 proc. Czechów ma ponad 65 lat, a w 2050 r. będzie to aż 33 proc. Aż milion osób będzie miało więcej niż 80 lat.

Przeciwni reformie są socjaldemokraci z partii CSSD. - Nasz system emerytalny nie potrzebuje radykalnych reform - uważa Zdenek Skromach, były minister spraw socjalnych, dzisiaj deputowany socjaldemokratycznej CSSD. Jego zdaniem obecny system gwarantuje emerytury na poziomie 60 proc. ostatniego wynagrodzenia przez najbliższe 20-30 lat. Średnie miesięczne świadczenie wyniesie w 2014 r. ok. 15 tys. czeskich koron , podczas gdy dzisiaj jest to ok. 10 tys. koron. - Dlatego wystarczą kosmetyczne poprawki - dodaje Skromach.

Socjaldemokratów za niechęć do reformy krytykują demokraci z ODS. - To nie tylko populizm, ale przede wszystkim zagrożenie dla przyszłych emerytur dzisiejszych 30-, 40-latków - powiedział Petr Necas, były minister spraw socjalnych, teraz deputowany ODS. Demokraci domagają się podniesienia wysokości pensji minimalnej o 500 koron rocznie, dzięki czemu więcej pieniędzy popłynie na konta emerytalne Czechów. - W budżecie są na to środki - uważa Necas.

Demokraci nie zgadzają się na propozycję Socjaldemokratów, żeby oszczędzanie w funduszach emerytalnych było obowiązkowe, tak jak w Polsce. W zamian proponują, żeby np. górnicy płacili wyższe składki emerytalne, dzięki czemu mogliby wcześniej przechodzić na emeryturę.

W styczniu ministrowie finansów i pracy powołali specjalny zespół, który ma przygotować różne warianty reformy systemu emerytalnego. Ma on czas do maja na przedstawienie raportu ze swoich prac. Zajmie się nim już nowy rząd wyłoniony w majowych wyborach parlamentarnych. Socjaldemokraci już dzisiaj mówią o tym, że wyrzucą raport do kosza. Oskarżają zasiadających w zespole ekspertów, że są lobbystami funduszy emerytalnych.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów