Na pytanie, czy to dobrze, czy źle, że nie będzie światłowodów, każdy odpowie, że to źle. Żaden inżynier nie zakwestionuje wyższości technologii światłowodowej nad miedzianą, jeżeli chodzi o przepustowość czy odległości, na które można przesyłać sygnał bez strat i zniekształceń. W modelu FTTH (światłowód do domu) łatwiej też jest realizować przejścia pomiędzy dostawcami usług niż w modelu FTTC+VDSL (światłowód dochodzi do bezpośredniego otoczenia budynku, dalej kładzione są tradycyjne kable) czy w innych modelach mieszanych. Koszty utrzymania czy nawet koszt inwestycji w przeliczeniu na 1 Mb/s będzie mniejszy, jeżeli znajdzie się popyt na duże przepustowości. Administracyjny nakaz budowy infrastruktury światłowodowej w każdym nowym budynku byłby oczywiście jednym z elementów mobilizujących działania konkurencyjne oraz działania w obszarze partnerstwa publiczno-prywatnego. Jednak sam w sobie nie stanowi o tym, czy dane społeczeństwo będzie nowoczesne i zinformatyzowane, czy też nie.
Jeżeli Polskę na to stać, to podpisuję się obiema rękami, że FTTH to jest najlepsze technicznie rozwiązanie, dające największe możliwości i najbardziej wspierające wzrost konkurencyjności na rynku.
Nasze regulacje w znacznym stopniu wzorują się na rozwiązaniach francuskich, gdzie taki nakaz formalny istnieje, natomiast istnieje tam też duży rynek lokalnych operatorów sieci światłowodowych. Rynek telewizji kablowej jest dosyć słaby i w zasadzie zmonopolizowany, a średnie wydatki na telekomunikację są trzy razy wyższe niż w Polsce. Warto też zauważyć, że w innych krajach europejskich (
Belgia,
Holandia i
Wielka Brytania), a także w
USA, Korei oraz Japonii sieci FTTH mają największy współczynnik udziału w ogólnej liczbie abonentów szerokopasmowych. Tam też wykorzystano skutecznie różne modele i specyfikę lokalnego rynku, stan aktualnej infrastruktury technicznej i siłę lokalnych samorządów. Szybkie szkolenie obywateli czy stopień konkurencji na rynku również miały niebagatelne znaczenie.
Konsolidację na rynku operatorów telekomunikacyjnych mamy za sobą, obecnie odbywa się konsolidacja operatorów kablowych, a za chwilę sektor energetyczny zacznie modernizować swoje sieci przesyłowe. Efektem tego będzie kolejna nowoczesna sieć światłowodowa z zakończeniami blisko budynków mieszkalnych. Widziałbym większy cel w tym, aby nowi gracze i potencjalne możliwości technologii NGN nie natrafiały na bariery typu brak kanalizacji, niedostatek miejsc pod nowe maszty, społeczne ustalenia, czy maszty są szkodliwe, czy nie, itp.
Z pewnością nowe apartamenty w Wilanowie, nawet bez stosownych ustaw i dotacji z budżetu, będą wyposażone w najnowszą infrastrukturę światłowodową (tj. kable i urządzenia najlepszych producentów), natomiast nie jestem przekonany, czy nowe
mieszkania komunalne, które winny być budowane stosunkowo tanim kosztem, należy urzędowo wyposażać w infrastrukturę światłowodową za publiczne pieniądze.
Niezależnie, jakie będą decyzje końcowe, celowe byłoby ustalenie, jakiego typu warunki powinny być spełnione, aby okablowanie i urządzenia FTTH, VDSL czy nawet radiowe krótkiego zasięgu mogły być instalowane w budynkach. Mowa tu także o podłączaniu inteligentnych budynków oraz nakazie, aby budynki były przygotowane odpowiednio do tego typu instalacji.
Piotr Machnik jest dyrektorem Centrum Rozwoju Biznesu, sektor telekomunikacji w Comarch SA