Od nowego roku poczta zwiększyła czas dostawy przesyłki zagranicznej z dwóch tygodni do dwóch miesięcy. Ale to też tylko teoria. Dziś do adresatów za naszą wschodnią granicą wędrują jeszcze paczki wysłane w listopadzie ubiegłego roku. Tymczasem eBay ma obowiązek dostarczenia zamawiającemu towar w ciągu 30 dni. Jeśli się z tego nie wywiąże, firmie grozi zablokowanie konta.
O swoich kłopotach z pocztą Rosji eBay poinformował w ubiegłym tygodniu listem otwartym na swojej stronie internetowej. Problemy, jak czytamy w nim, dotyczą nie tylko zwykłych usług pocztowych, lecz również służby ekspresowego dostarczania przesyłek EMS.
Przedstawiciele poczty winę za opóźnienia zwalają na celników, przeciążenie
pracą i inne "przyczyny obiektywne".
W rzeczywistości firma pracuje coraz gorzej. W ubiegłym roku paczka z Polski wędrowała na mój adres moskiewski równo przepisowe dwa tygodnie i przyszła nienaruszona. W tym roku zacząłem szukać kolejnej paczki dwa tygodnie po - zgodnie z informacją na stronie internetowej poczty Rosji - przekazaniu jej przez pocztowców polskich ich kolegom rosyjskim. Szukałem jej w kolejnych moskiewskich urzędach pocztowych Moskwy, do których mnie po kolei odsyłano.
Znalazłem ją po tygodniu rozerwaną i okradzioną.