Rostowski
w rozmowie dla "Financial Times" powiedział, że
Polska ma ambitne cele w zakresie ograniczania
długu publicznego.
- Chcemy, by Polska była jednym z pięciu najmniej zadłużonych krajów w Unii Europejskiej - stwierdził minister. - Sądzimy, że niskie zadłużenie będzie w przyszłości jedną z kluczowych przewag konkurencyjnych - dodał.
Polska była jedynym krajem Unii Europejskiej, któremu udało się w ubiegłym roku uniknąć recesji, jednak globalny kryzys zmusił rząd do zwiększenia prognozowanego deficytu na 2010 rok do 52,2 miliarda złotych z 23,8 miliarda w 2009 roku.
Rząd zaproponował pakiet ustaw, obejmujący zmianę uprawnień emerytalnych służb mundurowych oraz systemu rentowego, ograniczenie wydatków na obronność oraz wprowadzenie kotwicy budżetowej, ograniczającej wzrost wydatków. Ustawy te może jednak zawetować prezydent Lech Kaczyński.
Dodatkowo planowane są obniżki wydatków budżetowych, mający na celu zmniejszenie deficytu sektora finansów publicznych do poziomu poniżej 3 procent Produktu Krajowego Brutto, wymaganego do przyjęcia euro, i zapewnienie, by poziom długu publicznego nie przekroczył progów ostrożnościowych.
Zdaniem Rostowskiego wiele krajów popełniło błąd, zwiększając swe zadłużenie w czasie globalnego kryzysu finansowego. W jego ocenie to, jak Polska poradziła sobie z kryzysem, zmieniło sposób, w jaki społeczność międzynarodowa postrzega Europę Środkową.
- Wszystkie nowe kraje członkowskie UE okazały się znacznie bardziej odporne na kryzys niż wcześniej sądzono - zauważył minister.