W swoim najnowszym raporcie ekonomista przewiduje, że kryzys może wejść w fazę tzw. drugiego dna, czyli momentu, w którym
PKB po raz drugi gwałtownie spadnie.
"Taki los może spotkać nie tylko Amerykę, ale też państwa strefy euro" - napisał Roubini. Nawet jeśli
strefa euro nie wejdzie w fazę drugiego dna, to jej rozwój będzie przyhamowany przez to, co będzie się działo za Oceanem. Prawdopodobieństwo wystąpienia drugiego dna ekonomista ocenia na 20 proc. -
czytamy na stronach stacji telewizyjnej CNBC.
Bardziej prawdopodobny przebieg recesji to zdaniem Roubiniego wciąż scenariusz litery U, czyli powolnego, stopniowego ożywienia gospodarczego rozłożonego w czasie. Szansę na takie wyjście z gospodarczej zapaści Roubini ocenia na 60 proc.
Ostatnie dane, jakie napłynęły z amerykańskiej gospodarki, były zdaniem Roubiniego straszne. Sprzedaż domów i liczba nowych budów spadły, a bezrobotnych wciąż nie ubywa mimo pakietów stymulacyjnych.
To, jakim torem pójdzie światowa gospodarka, ma się wyklarować w drugiej połowie roku.