- To alternatywa, która może odciągnąć nam widzów - wyznał prezes CNN podczas konferencji Bloomberg BusinessWeek 2010 Media Summit. - Wpisy ludzi, których śledzimy na Twitterze albo nasi przyjaciele na Facebooku, mogą być godnymi zaufania źródłami informacji. Klikasz w linki, które ci wysyłają, i ufasz im.
Klein dodał, że 500 mln użytkowników Facebooka są dla niego większym zmartwieniem niż 2 mln widzów konkurencyjnego kanału Fox News. I CNN chce, żeby użytkownicy serwisów społecznościowych odsyłali swoich przyjaciół właśnie do jej informacji. Dlatego rozbudowuje swój serwisy internetowe i komórkowe.
Zdaniem prezesa CNN w dobie internetu widzom już nie wystarczy, że dziennikarz dociera na miejsce zdarzenia. - Trzeba dać im dużo więcej. Analizy pogłębione są trudniejsze i wymagają inteligencji,
pracy i kreatywności - dodał.