Już sama groźba, że
Wielka Brytania może stracić
rating AAA, wywołała niepokój na europejskim rynku - napisał dzisiejszy "Dziennik Gazeta Prawna".
Fitch przekonuje, że sytuacja Londynu coraz bardziej przypomina tą z Hiszpanii, Włoch, Portugalii i Grecji. Analitycy agencji właśnie poinformowali, że nie są zadowoleni z prezentowanych przez Londyn planów konsolidacji finansów publicznych.
Plan oszczędnościowy ma się znaleźć w projekcie budżetu, który rząd ma przedstawić 24 marca. Znajdą się w nim propozycje zamrożenia pensji menedżerów, systemu opieki zdrowotnej, sędziów, generalicji i służby cywilnej. Premier Gordon Brown chce w ciągu najbliższych trzech lat zaoszczędzić 3 mld funtów.
Wielką Brytanię dodatkowo ciągnie w dół jej wielkie powiązanie z Hiszpanią, która dla wielu brytyjskich firm - m.in. Burberry, British Airways czy Vodafone - jest jednym z głównych kierunków ekspansji. Tymczasem
Hiszpania tkwi w recesji, a
bezrobocie sięga 20 proc.
Co grozi Anglii, jeżeli agencje ratingowe rzeczywiście obniżą jej rating? Wzrosną koszty obsługi długu zagranicznego, a rząd będzie musiał zapłacić inwestorom więcej, żeby ci chcieli pożyczać im pieniądze.