Ministerstwo Finansów: Zaciskanie pasa czas zacząć
Piotr Skwirowski
2010-03-11, ostatnia aktualizacja 2010-03-11 20:38
Mechanizmem ograniczającym nadmierny wzrost wydatków Ministerstwo Finansów chciałoby objąć nie tylko budżet państwa, ale też budżety różnego rodzaju agencji, funduszy, a nawet samorządów. - O ile będzie to zgodne z prawem - zastrzega nasz anonimowy rozmówca z resortu.
ZOBACZ TAKŻE
- Co Polak ma w koszyku? Więcej pieniędzy wydajemy na przyjemności (15-03-10, 10:13)
- Rostowski: Ustawy z pakietu konsolidacji już wkrótce (11-03-10, 12:02)
- Deficyt 2010 poniżej 40 mld zł? (08-03-10, 21:01)
Tzw. doraźna reguła ograniczająca wzrost wydatków budżetowych do maksymalnie 1 proc. ponad inflację miałaby być wpisana do ustawy o finansach publicznych. W Ministerstwie Finansów jest też jednak pomysł by zapisać ją w specjalnej ustawie o stabilności finansów publicznych. Tak czy inaczej dzięki tej regule deficyt sektora finansów publicznych miałby się obniżyć z dzisiejszych 7 proc. PKB do maksimum 3 proc. pod koniec 2012 r. Potem włączyć miałaby się nieco mniej restrykcyjna reguła tzw. docelowa uwzględniająca przy ustalaniu pułapu wzrostu wydatków także poziom PKB. W zaprojektowaniu a potem wdrażaniu reguł oszczędnościowych pomogą nam eksperci z Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Na razie Ministerstwo Finansów zleciło wszystkim resortom przegląd ich wszystkich wydatków. - Przygotowaliśmy specjalny szablon wedle którego poszczególne ministerstwa będą nas informować o tym ile na co wydają - powiedział nam wiceminister finansów Ludwik Kotecki. - Będą też musiały wyjaśnić z jakiego powodu wydają, wskazując przy tym, jeśli to możliwe, podstawę prawną dla takich wydatków - dodał minister. Przegląd ma objąć wszystkie wydatki resortów z lat 2009-11, czyli także te planowane na przyszły rok. - Chcemy mieć pełną, szczegółową wiedzę o rodzajach wydatków u poszczególnych ich dysponentów. Wyjaśnił, że chodzi o to, żeby Ministerstwo Finansów wiedziało, które wydatki można objąć regułą ograniczającą ich wzrost, a których taką regułą objąć się nie da. - Nie chodzi nam o to by wszystkie wydatki objęte reguła rosły w takim tempie jakie ona zakłada, ale żeby ich suma tak rosła - mówił minister Kotecki.
Na przygotowanie zestawienia wydatków wraz z uzasadnieniem potrzeby ich ponoszenia w danej wysokości resorty dostały 10 dni. Już wiadomo, że niektóre nie wyrobią się w tym terminie. Np. Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało, że się spóźni, bo musi przejrzeć wydatki blisko 1000 podległych mu placówek. - Planowaliśmy, że do końca marca będziemy mogli przygotować założenia projektu ustawy ograniczającej wzrost wydatków budżetowych. Zobaczymy na ile nasze plany zostaną zrewidowane przez rzeczywistość - mówi min. Kotecki.
Wedle naszych nieoficjalnych informacji regułą docelową ograniczającą wzrost wydatków resort finansów chciałby objąć także wydatki agencji, funduszy a nawet samorządów. Nasz pragnący zachować anonimowość rozmówca z Ministerstwa Finansów zastrzega, że stanie się tak tylko wtedy, gdy okaże się, że prawo na to zezwala.
Nowością miałoby być także wprowadzenie obowiązku nowelizowania ustawy w sytuacji, gdyby okazało się, że skutki finansowe jej stosowania są wyższe od zakładanych w projekcie tej ustawy.
Na razie Ministerstwo Finansów zleciło wszystkim resortom przegląd ich wszystkich wydatków. - Przygotowaliśmy specjalny szablon wedle którego poszczególne ministerstwa będą nas informować o tym ile na co wydają - powiedział nam wiceminister finansów Ludwik Kotecki. - Będą też musiały wyjaśnić z jakiego powodu wydają, wskazując przy tym, jeśli to możliwe, podstawę prawną dla takich wydatków - dodał minister. Przegląd ma objąć wszystkie wydatki resortów z lat 2009-11, czyli także te planowane na przyszły rok. - Chcemy mieć pełną, szczegółową wiedzę o rodzajach wydatków u poszczególnych ich dysponentów. Wyjaśnił, że chodzi o to, żeby Ministerstwo Finansów wiedziało, które wydatki można objąć regułą ograniczającą ich wzrost, a których taką regułą objąć się nie da. - Nie chodzi nam o to by wszystkie wydatki objęte reguła rosły w takim tempie jakie ona zakłada, ale żeby ich suma tak rosła - mówił minister Kotecki.
Na przygotowanie zestawienia wydatków wraz z uzasadnieniem potrzeby ich ponoszenia w danej wysokości resorty dostały 10 dni. Już wiadomo, że niektóre nie wyrobią się w tym terminie. Np. Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało, że się spóźni, bo musi przejrzeć wydatki blisko 1000 podległych mu placówek. - Planowaliśmy, że do końca marca będziemy mogli przygotować założenia projektu ustawy ograniczającej wzrost wydatków budżetowych. Zobaczymy na ile nasze plany zostaną zrewidowane przez rzeczywistość - mówi min. Kotecki.
Wedle naszych nieoficjalnych informacji regułą docelową ograniczającą wzrost wydatków resort finansów chciałby objąć także wydatki agencji, funduszy a nawet samorządów. Nasz pragnący zachować anonimowość rozmówca z Ministerstwa Finansów zastrzega, że stanie się tak tylko wtedy, gdy okaże się, że prawo na to zezwala.
Nowością miałoby być także wprowadzenie obowiązku nowelizowania ustawy w sytuacji, gdyby okazało się, że skutki finansowe jej stosowania są wyższe od zakładanych w projekcie tej ustawy.
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
3.4
33 głosy
Pobierz aplikację Wyborcza.biz na:













