To już siódma edycja rankingu przygotowywanego od marca 200 7 r. przez samorząd finansowej dzielnicy Londynu City.
Autorzy raportu chwalą Warszawę, która w porównaniu do poprzedniej edycji zyskała 64 punkty - najwięcej ze wszystkich miast. Niestety, uzyskany wynik 520 pkt dał nam awans zaledwie o dwa miejsca na 67. pozycję. O 7 pkt wyprzedziła nas Manila. Z państw naszego regionu lepsza od Warszawy jest Praga (62. miejsce i 543 punkty). Od października udało nam się wyprzedzić Moskwę. Gorszym miejsce dla finansów są również
Budapeszt,
Ateny, czy Istambuł.
Warszawa musi odbudowywać swoją pozycję, bo w poprzedniej edycji spadła aż o 10 miejsc - głównie z powodu złego prawa i skomplikowanych urzędniczych procedur.
Pierwsze miejsce w rankingu światowych centrów finansowych zajęły ex aequo Londyn i
Nowy Jork z wynikiem 775 pkt. Po raz pierwszy od czasu publikacji rankingu amerykańska metropolia zrównała się z Londynem, który stracił 15 pkt. Zdaniem
serwisu BBC jest to ostrzeżenie dla władz Londynu i całej Wielkiej Brytanii. - Skok naszych rywali powinien być dla kraju sygnałem do pobudki - powiedział Stuart Fraser, szef The City of London Corporation. Organizacja dodaje, że szkody dla konkurencyjności Londynu zostały już wyrządzone. Zdaniem BBC chodzi o regulacje przed, którymi ostrzegali bankowcy, a które mogą spowodować wyprowadzkę części firm za granicę.
W lutym Inwestorów w londyńskim City zaskoczyły informacje, że brytyjski budżet w styczniu zanotował deficyt na poziomie 4,3 mld funtów. Oznacza to, że w całym roku fiskalnym brytyjski deficyt może być w stosunku do PKB wyższy niż w Grecji.
Ranking przygotowywany jest m.in. na podstawie danych o cenach najmu, jakości infrastruktury, a także w oparciu ankiety wypełniane przez pracowników instytucji finansowych.