Wolfgang Schäuble, niemiecki minister finansów, poparł w piątek pomysł powołania Europejskiego Funduszu Walutowego, którego zadaniem będzie m.in. pomoc zagrożonym kryzysem krajom
strefy euro.
To, co się stało teraz, pokazało, że
strefa euro nie była gotowa na obecny kryzys - rygory ustanowione przez pakt stabilności nie uwzględniły wszystkich parametrów, np. deficytu na rachunku obrotów bieżących.
Grecja w ogóle fałszowała statystki...
O ile kraje niebędące w strefie euro są chronione i korzystają z pomocy - np.
Węgry - to strefa euro nie ma żadnego planu ratunkowego.
Uważam, że stworzenie Europejskiego Funduszu Walutowego jest potrzebne, jednak wymagałoby dużo czasu. Po pierwsze, należałoby wprowadzić zmiany w traktacie lizbońskim, który w tej chwili nie dopuszcza tzw. bailoutów, czyli wypłaty pieniędzy państwom, które nagle znalazły się w finansowych tarapatach.
Ważną kwestią jest, jak miałaby wyglądać ewentualna pomoc. Z ostatnich wypowiedzi strony niemieckiej wynika, że byłaby ona obostrzona wieloma warunkami, np. obcięciem funduszy. Wydaje się, że tak sformułowane zapisy w zamyśle miałyby pełnić funkcję straszaka, mechanizmu dyscyplinującego i skłaniałyby kraje członkowskie do bardziej racjonalnej polityki. W mojej opinii taka inicjatywa jest potrzebna. Kryzysy nie są złym punktem startu, a bywają dobrą motywacją do przeprowadzenia reform, np. konflikt bałkański zwrócił uwagę na potrzebę stworzenia wspólnej polityki zagranicznej.
Żeby uchwalić nowe zapisy, potrzeba by wielu rządowych spotkań i konferencji, by wypracować konsensus. Później czekałaby nas głównie parlamentarna procedura ratyfikacji przez poszczególne kraje nowych przepisów. Zachowując błyskawiczną ścieżkę legislacji, nowe przepisy weszłyby w życie może w ciągu dwóch lat.
Czy
Polska byłaby za wprowadzeniem takiego funduszu? Minister Jacek Rostowski w jednym z ostatnich wywiadów w "Financial Times" stwierdził, że Polska chce być jednym z czterech-pięciu państw o najniższym długu publicznym. Tak ostry rygor fiskalny wskazywałby jednoznacznie na to, że nie będziemy potrzebować dodatkowego funduszu, bo jesteśmy dobrym uczniem i szybko wyciągamy wnioski z problemów innych.
* szef Centrum Strategii Europejskiej demosEuropa
Artykuł: Niemiecki minister finansów popiera Europejski Fundusz Walutowy