Rosja zawarła z Indiami jeden z największych w historii kontraktów na budowę elektrowni jądrowych. W grę wchodzi 16 bloków energetycznych w trzech elektrowniach. Wartość kontraktu mogłaby sięgnąć 25-30 mld dol.
Rosjanie ogłosili o zawarciu umowy w trakcie wizyty Władimira Putina w Delhi. Na pewno postawią 12 reaktorów- cztery kolejne reaktory w Kudankulam (już budują tam dwa).
Sześć kolejnych ma powstać w Haripurze w stanie Bengal Zachodni. Kolejne dwa bloki mają powstać po 2017 r. nie wiadomo jeszcze gdzie.
Indyjsko-rosyjska umowa przewiduje, że w tym samym miejscy mogą powstać cztery kolejne, ale strony zdecydują o tym później. Według wicepremiera Siergieja Iwanowa ok. 30 proc. przychodów z kontraktu dostaną indyjskie firm budowlane, 25 proc. światowi potentaci dostarczający wyposażenie elektrowni, a reszta trafi do firm rosyjskich.
Jeśli wszystkie elektrownie powstaną, to byłby to światowy rekord. Dotychczas największą w historii jednorazową umowę zawarła w grudniu 2009 r. koreańska firma KEPCO w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Koreańczycy mają zbudować cztery bloki jądrowe o mocy 1400 MW każdy. Wartość kontraktu - 20 mld euro.