Biznes Ludzie Pieniądze

Kalimera. Zapomnijcie o kryzysie i przyjeżdżajcie do Grecji

Patrycja Maciejewicz, AFP
12.03.2010 , aktualizacja: 12.03.2010 20:18
A A A Drukuj
Grecki przemysł turystyczny zaklina kryzys. Na targach w Berlinie robi wszystko, by zwiedzający zapomnieli, że gospodarka wpadła w poważne tarapaty, a strajki paraliżują największe miasta
Flaga Grecji
Flaga Grecji


Trwają największe targi turystyczne ITB w Berlinie. Wystawiają się tam nie tylko touroperatorzy, sprzedawcy wycieczek, sprzętu turystycznego (w tym GPS), ale i linie lotnicze, a przede wszystkim poszczególne kraje sławią swe atrakcje.

- Wizerunek naszego kraju za granicą jest bardzo zły, gdyż naszym "negatywnym przywilejem" było zmonopolizowanie pierwszych stron zagranicznej prasy z powodu sytuacji ekonomicznej - ubolewa wiceminister kultury i turystyki Grecji Angela Gerekou. Grecja robi jednak, co może, by ci, którzy myśleli o odpoczynku na wyspach, nie zrezygnowali, a poszukujący celu urlopowych wojaży wybrali właśnie Helladę. Dochody z turystyki stanowią blisko jedną piątą greckiego PKB.

- Turystyczna Grecja wciąż istnieje, mimo kryzysu. I 6 tys. wysp, i 15 tys. kilometrów wybrzeża, i piękny ląd z różnorodnymi miasteczkami oraz kulturami. Wciąż tam są - mówiła z naciskiem.

Gerekou zwraca też uwagę, że kryzys to dobry moment na urlop w Grecji, bo ceny spadają, a standard się poprawia.

Grecki rząd, chcąc się pokazać z jak najlepszej strony, wynajął niemal całą halę targową na swoje stoisko, na ekranach wyświetlane są zdjęcia połyskujących turkusowych wód morskich, złotych plaż i starożytnych rzeźb. Internetowa kampania prowadzona jest pod hasłem "Kalimera" ("Dzień dobry"), które ma wzmocnić optymistyczny przekaz. Wydaje się, że to nie ten sam kraj, w którym demonstranci paraliżują największe miasta, a nad głowami przeciwników reform gospodarczych ścierających się z policją unosi się dym.

Ale mimo zapewnień urzędników kryzys dotarł i na ITB. Grecja tnie koszty, jak może, wykorzystując nawet ubiegłoroczne materiały.

Rządowego optymizmu nie podzielają jednak przedsiębiorcy. Ich zdaniem po 10-proc. spadku przychodów branży z 2009 roku przyszłość wciąż jest niepewna. - W tym roku popyt na nasze usługi będzie podobny - wieszczy George Drakopoulos ze Stowarzyszenia Greckich Przedsiębiorstw Turystycznych. Argyro Phili, prezes stowarzyszenia agencji turystycznych, dodaje, że urlopowicze wstrzymali się z decyzjami, gdy Grecja ogłosiła plan reform, i teraz widmo urlopu zepsutego przez strajki może ich ostatecznie odstraszyć.

Gości z Niemiec dodatkowo może zniechęcać ostatnia niezbyt przyjemna wymiana zdań między politykami obu krajów. Grecy zarzucili nawet Niemcom, że ci winni są im spore sumy pieniędzy za straty w czasie II wojny światowej.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów