Przypadek czy sprytna próba obejścia przepisów? Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości tłumaczy się w sprawie sześciu bliźniaczo podobnych projektów, które dostały unijną dotację na ?innowacyjną inwestycję?.
Niedawno PARP opublikował listę projektów inwestycji, które są rekomendowane do otrzymania unijnej dotacji z programu operacyjnego "Innowacyjna gospodarka", działania 4.4. Ta część unijnych funduszy - oferująca wsparcie dla inwestycji innowacyjnych - była szalenie popularna wśród przedsiębiorców. Konkurencja była ostra.
Tym większe było zdziwienie przedsiębiorców i ekspertów, gdy okazało się, że na liście projektów rekomendowanych do otrzymania dotacji znalazło się sześć bliźniaczo podobnych wniosków o dotację z różnych województw - wszystkie dotyczące budowy infrastruktury służącej do bezprzewodowej transmisji danych w systemie HSPA+.
O sprawie jako pierwsza poinformowała stacja TVN CNBC. Z ustaleń jej dziennikarzy wynika, że tych sześć firm, które na dotację się załapały (w sumie 220 mln zł, dostępna kwota dotacji wynosiła 791,1 mln zł), jest ze sobą personalnie powiązanych i wszystkie powstały w ciągu dwóch dni roboczych. Poza tym zastosowana identyczna technologia (HSPA+) sugeruje, że te projekty de facto mogą być częścią jednej większej inwestycji - przykładowo, operatora sieci telefonii komórkowej. Byłoby to sprytne posunięcie, bo z formalnego punktu widzenia, w działaniu PO IG 4.4 nie wolno starać się o dofinansowanie największych inwestycji. Maksymalna dopuszczalna wartość projektu to 160 mln zł. Zakaz sztucznego dzielenia projektów na części to wymóg zarówno nasz, jak i unijny.
PARP na razie bardzo ostrożnie komentuje tę sytuację. - Projekty te, pomimo że mają podobny zakres rzeczowy, zostały złożone przez inne podmioty, zawierają zapisy potwierdzające, że są one wykonalne pod względem organizacyjnym, finansowym oraz pozwalają osiągnąć założone w nich cele. Ich realizacja odbywać się będzie w różnych województwach. W związku z powyższym są traktowane jako odrębne projekty złożone przez odrębne podmioty - mówi Monika Karwat, rzeczniczka Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.
Agencja zastrzega, że żadnych pieniędzy jeszcze nie wypłaciła. - Przyznanie dofinansowania następuje dopiero w momencie podpisania umowy o dofinansowanie, a ten etap jest jeszcze przed przedsiębiorcami. Przypominamy również, że zgodnie z postulatami przedsiębiorców w zakresie uproszczenia procedur dokumenty dodatkowe przedsiębiorca dostarcza dopiero przed podpisaniem umowy i wtedy dokonywana jest ich kontrola i w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości nie dochodzi do podpisania umowy - dodaje Monika Karwat.