Notowana na
warszawskiej giełdzie telewizja komercyjna zapłaciła za pozostałe 49 proc. udziałów w platformie 188 mln euro. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami sfinansowała zakup nie w gotówce, lecz w postaci obligacji oprocentowanych na 10,75 proc. i wymagalnych w 2017 r. Jednocześnie TVN udzielił platformie pożyczek o łącznej wartości 135,2 mln euro, z których N spłaci zadłużenie wobec Grupy ITI.
TVN zapowiedziała dokupienie reszty udziałów w N w listopadzie ub.r. Wartość transakcji wzbudziła wątpliwości analityków i mniejszościowych akcjonariuszy stacji. - Wycena udziałów w N jest zbyt wysoka, bo jeśli weźmiemy pod uwagę Cyfrowy Polsat, okaże się, że TVN płaci za N dużo wyższą premię - mówił Andrzej Knigawka z ING. Transakcję skrytykował fundusz Templeton Asset Management, do którego należy nieco ponad 1 proc. akcji stacji.
Łącznie TVN za platformę N zapłacił 329,2 mln euro. To trzecia co do wielkości platforma cyfrowa w Polsce. Do końca zeszłego roku z jej usług korzystało ok. 700 tys. abonentów.