Analitycy ankietowani przez agencję Reuters oczekiwali, że
inflacja w lutym wyniesie 3,0 proc. GUS zrewidował także dane o inflacji w styczniu. Inflacja liczona miesiąc do miesiąca wyniosła w styczniu plus 0,2 proc. - podał GUS. Analitycy oczekiwali plus 0,4 proc.
W ujęciu rok do roku wyniosła ona 3,5 proc. wobec wcześniejszych 3,6 proc., a miesiąc do miesiąca plus 0,6 proc. wobec wcześniejszych plus 0,5 proc.
Wartość inflacji mówi nam, o ile średnio wzrosły ceny w ciągu minionego roku. Jak to zrobić precyzyjnie, skoro jedne towary drożeją, inne tanieją, a my każdych z nich kupujemy mniej lub więcej w zależności od tego, jaki mamy apetyt (dosłownie i w przenośni) i jakie mamy środki na jego zaspokojenie?
Nie udałoby się to bez tzw. koszyka inflacyjnego. Mówiąc prosto, jest to struktura wydatków przeciętnego Kowalskiego. Im większy udział jakichś towarów w koszyku, tym zmiany ich cen silniej wpływają na
inflację. Najwięcej wydajemy na żywność - około jednej czwartej środków - dlatego nawet niewielkie podwyżki lub spadki cen jedzenia są istotne dla wskaźnika cen.
Według najnowszych danych GUS inflacja w lutym wyniosła 2,9 proc. Rynek oczekiwał wyraźnego spadku z 3,6 proc. w styczniu.
Zdaniem analityków za spadek inflacji odpowiadają mniejsze niż w ubiegłym roku podwyżki cen energii, mocniejszy
złoty, ale także zmiana struktury wag w koszyku inflacyjnym.