Żarnowiec najlepszą lokalizacją dla elektrowni atomowej według ministerstwa
mag, pap, Gazeta Wyborcza
2010-03-16, ostatnia aktualizacja 2010-03-16 15:26
W rankingu 28 propozycji lokalizacji elektrowni jądrowej w Polsce pierwsze miejsce zajął Żarnowiec, drugie - Warta-Klempicz, a trzecie - Kopań. Kolejne są: Nowe Miasto nad Pilicą (woj. mazowieckie) i Bełchatów. - powiedziała dziś na konferencji prasowej pełnomocnik rządu ds. energetyki jądrowej i wiceminister gospodarki Hanna Trojanowska powołując się na opinie ekspertów
ZOBACZ TAKŻE
- Maleją szanse Żarnowca na elektrownię atomową (16-07-10, 08:00)
- Dyrektor Westinghouse: Żarnowiec nie jest najlepszym miejsce dla elektrowni atomowej (11-05-10, 12:03)
- Kupili działkę, na której miała być elektrownia atomowa (31-03-10, 18:23)
- Żarnowiec pożąda elektrowni (18-03-10, 01:00)
- Gminy walczą o elektrownię atomową (16-03-10, 18:14)
- Minister gospodarki: Żarnowiec wygrał ranking jądrowy (16-03-10, 10:14)
- Polska zrobi atomowy interes z Rosją? Moskwa czeka na sygnał (01-03-10, 20:37)
- Walka o atomówkę. Bełchatów: Jesteśmy przygotowani (07-02-10, 07:00)
- 28 propozycji miejsca dla elektrowni atomowej (04-01-10, 20:35)
- Rząd ma atomowy pasztet (03-01-10, 22:07)
- Budowa elektrowni atomowej na Litwie bez Polski? (21-12-09, 20:32)
Wszystkie miejscowości znajdują się na północy Polski, przy czym Żarnowiec i Kopań można uznać za lokalizacje prawie nadmorskie - dodała Trojanowska. Wyjaśniła, że chociaż Żarnowiec nie leży nad samym morzem, tylko nad jeziorem - to istnieje tam możliwość wybudowania kanału do wody morskiej. Sąsiedztwo zbiornika wody do chłodzenia reaktora było jednym z kryteriów oceny.
Wskazując lokalizację badano m.in. odległość od dużych skupisk ludności, sąsiedztwo obszarów chronionych, zapotrzebowanie na energię i ograniczenia systemu energetycznego, bliskość zakładów chemicznych (zagrożenie wybuchem w takim zakładzie), korytarze powietrzne (ryzyko upadku samolotu), drogi ewakuacyjne, własność gruntu oraz akceptację społeczną.
Ekspertyzy pod przewodnictwem Energoprojektu-Warszawa wykonały m.in. specjalistyczne instytuty i firmy: Instytut Energii Atomowej, Centralne Laboratorium Ochrony Radiologicznej, Państwowy Instytut Geologiczny, Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, EPC Consulting oraz spółka prawnicza Hogan and Hardson. Ponadto PSE Operator przygotował ocenę pod kątem wyprowadzenia
mocy z przyszłej elektrowni jądrowej do sieci energetycznej.
Trojanowska podkreśliła, że o Żarnowcu i Klempiczu od 30 lat mówi się pod kątem lokalizowania elektrowni jądrowej i jest tam wyższy poziom świadomości społecznej w tej kwestii.
Pod koniec ubiegłego roku marszałkowie województw zgłosili resortowi gospodarki 28 propozycji lokalizacji pod elektrownię jądrową, które były potem analizowane przez ekspertów pod kątem 17 grup kryteriów.
Formalną decyzję o uruchomieniu programu budowy energetyki atomowej w Polsce rząd podjął już w styczniu 2009. Choć we wszystkich sondażach większość Polaków opowiada się za budowaniem elektrowni jądrowych w Polsce, to wciąż ponad połowa respondentów nie chce, aby atomówka powstała w pobliżu ich miejscowości. Mimo to, w ostatnich miesiącach gminy niemal biły się o wybudowanie na ich terenie elektrowni atomowej. Ubiegały się o to m.in. Gryfiono w zachodniopomorskim, czy Bełchatów w łódzkim. Ostatecznie wybrano Żarnowiec, a tuż za nim w ministerialnym rankingu znalazł się Klempicz w Wielkopolsce i Kopań po Koszalinem.
Żaronowiec jako pierwszy rozpoczął rywalizację. Marszałek województwa Jan Kozłowski i rada gminy Gniewino już ponad rok temu poprosiły premiera Donalda Tuska, żeby elektrownię wybudować w woj. pomorskim. Konkretnie w Żarnowcu, gdzie w latach 80. miała powstać pierwsza polska elektrownia atomowa. Wówczas mieszkańcy byli przeciw, dziś sytuacja się zmieniła.
- Elektrownia jądrowa pasuje do nas idealnie. Dla tysięcy turystów będzie dodatkową atrakcją. Uchwała dotycząca poparcia dla elektrowni przeszła w radzie gminy jednogłośnie. A radni mają bezpośredni kontakt z mieszkańcami i wsłuchują się w ich głos - mówił w wywiadzie dla lokalnego wydania "Gazety Wyborczej" wójt Gniewina Zbigniew Walczak. - Naszym zdaniem elektrownia atomowa powinna powstać właśnie na północy - mówił "Gazecie Wyborczej" Jerzy Andruszkiewicz, wiceprezes PSE Operatora, spółki zawiadującej siecią energetyczną w Polsce. - Tam nie ma żadnej dużej elektrowni, system energetyczny jest najsłabszy i trzeba go wzmocnić.
Eksperci szacują, że budowa elektrowni atomowej w Polsce ma kosztować ok. 10 mld euro. Budowa ma potrwać do 2020r. Wraz z PGE ten projekt chcą realizować m.in. Amerykanie, Francuzi, Koreańczycy oraz Czesi.
Wiceprezes PGE Wojciech Topolnicki powiedział dziś, że została już zawiązana celowa spółka atomowa. PGE zakłada w niej podział z partnerem strategicznym na zasadzie: 51 proc. dla PGE i 49 proc. dla partnera. Do końca roku PGE chce wybrać partnera i technologię i zacząć "lać beton". Żarnowiec ma, zdaniem Topolnickiego, wiele atutów ze względu na już przeprowadzone prace. Wiceprezes przewiduje, że budowa potrwa pięć - sześć lat. Dodał, że plac budowy da pracę dla 10-15 tys. ludzi przez pięć do siedmiu lat.

Wskazując lokalizację badano m.in. odległość od dużych skupisk ludności, sąsiedztwo obszarów chronionych, zapotrzebowanie na energię i ograniczenia systemu energetycznego, bliskość zakładów chemicznych (zagrożenie wybuchem w takim zakładzie), korytarze powietrzne (ryzyko upadku samolotu), drogi ewakuacyjne, własność gruntu oraz akceptację społeczną.
Ekspertyzy pod przewodnictwem Energoprojektu-Warszawa wykonały m.in. specjalistyczne instytuty i firmy: Instytut Energii Atomowej, Centralne Laboratorium Ochrony Radiologicznej, Państwowy Instytut Geologiczny, Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, EPC Consulting oraz spółka prawnicza Hogan and Hardson. Ponadto PSE Operator przygotował ocenę pod kątem wyprowadzenia
mocy z przyszłej elektrowni jądrowej do sieci energetycznej.
Trojanowska podkreśliła, że o Żarnowcu i Klempiczu od 30 lat mówi się pod kątem lokalizowania elektrowni jądrowej i jest tam wyższy poziom świadomości społecznej w tej kwestii.
Pod koniec ubiegłego roku marszałkowie województw zgłosili resortowi gospodarki 28 propozycji lokalizacji pod elektrownię jądrową, które były potem analizowane przez ekspertów pod kątem 17 grup kryteriów.
Formalną decyzję o uruchomieniu programu budowy energetyki atomowej w Polsce rząd podjął już w styczniu 2009. Choć we wszystkich sondażach większość Polaków opowiada się za budowaniem elektrowni jądrowych w Polsce, to wciąż ponad połowa respondentów nie chce, aby atomówka powstała w pobliżu ich miejscowości. Mimo to, w ostatnich miesiącach gminy niemal biły się o wybudowanie na ich terenie elektrowni atomowej. Ubiegały się o to m.in. Gryfiono w zachodniopomorskim, czy Bełchatów w łódzkim. Ostatecznie wybrano Żarnowiec, a tuż za nim w ministerialnym rankingu znalazł się Klempicz w Wielkopolsce i Kopań po Koszalinem.
Żaronowiec jako pierwszy rozpoczął rywalizację. Marszałek województwa Jan Kozłowski i rada gminy Gniewino już ponad rok temu poprosiły premiera Donalda Tuska, żeby elektrownię wybudować w woj. pomorskim. Konkretnie w Żarnowcu, gdzie w latach 80. miała powstać pierwsza polska elektrownia atomowa. Wówczas mieszkańcy byli przeciw, dziś sytuacja się zmieniła.
- Elektrownia jądrowa pasuje do nas idealnie. Dla tysięcy turystów będzie dodatkową atrakcją. Uchwała dotycząca poparcia dla elektrowni przeszła w radzie gminy jednogłośnie. A radni mają bezpośredni kontakt z mieszkańcami i wsłuchują się w ich głos - mówił w wywiadzie dla lokalnego wydania "Gazety Wyborczej" wójt Gniewina Zbigniew Walczak. - Naszym zdaniem elektrownia atomowa powinna powstać właśnie na północy - mówił "Gazecie Wyborczej" Jerzy Andruszkiewicz, wiceprezes PSE Operatora, spółki zawiadującej siecią energetyczną w Polsce. - Tam nie ma żadnej dużej elektrowni, system energetyczny jest najsłabszy i trzeba go wzmocnić.
Eksperci szacują, że budowa elektrowni atomowej w Polsce ma kosztować ok. 10 mld euro. Budowa ma potrwać do 2020r. Wraz z PGE ten projekt chcą realizować m.in. Amerykanie, Francuzi, Koreańczycy oraz Czesi.
Wiceprezes PGE Wojciech Topolnicki powiedział dziś, że została już zawiązana celowa spółka atomowa. PGE zakłada w niej podział z partnerem strategicznym na zasadzie: 51 proc. dla PGE i 49 proc. dla partnera. Do końca roku PGE chce wybrać partnera i technologię i zacząć "lać beton". Żarnowiec ma, zdaniem Topolnickiego, wiele atutów ze względu na już przeprowadzone prace. Wiceprezes przewiduje, że budowa potrwa pięć - sześć lat. Dodał, że plac budowy da pracę dla 10-15 tys. ludzi przez pięć do siedmiu lat.

Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
4.3
61 głosów
Przeczytaj 283 komentarze na Forum
Pobierz aplikację Wyborcza.biz na:





więcej zdjęć









