Biznes Ludzie Pieniądze

Bezpieczniej z polisą

Marcin Bojanowski
08.03.2010 , aktualizacja: 16.03.2010 14:08
A A A Drukuj
Powódź, pożar czy huragan mogą nas pozbawić dorobku całego życia. Lepiej w porę ubezpieczyć mieszkanie niż - jak to Polak - być mądrym po szkodzie
Wizyta złodzieja w sypialni czy rwący potok przepływający przez salon mogą nie tylko popsuć dobre samopoczucie po urlopie, ale też słono kosztować. Łatwiej przez to przejść z polisą ubezpieczeniową w kieszeni. Dzisiaj podpowiadamy, jak najlepiej ubezpieczyć mieszkanie, na co zwrócić uwagę, podpisując umowę, i jak - w razie nieszczęścia - starać się o odszkodowanie.

CO UBEZPIECZAĆ?

Ubezpieczyć możemy nasz dom czy mieszkanie i wszystko to, co się w nim znajduje, a także nas samych od odpowiedzialności za wyrządzone innym szkody. Pierwsze przyda się, gdy padniemy ofiarą pożaru, gradobicia, trzęsienia ziemi czy zalania. Drugie - gdy z naszej winy stratę poniosą inni. Na przykład jeśli dachówki z naszego domu spadną komuś na głowę albo gdy pęknięta rura w łazience podtopi mieszkanie sąsiada.

Do wyboru mamy ponad kilkanaście towarzystw ubezpieczeniowych, które chętnie ubezpieczą nas od wszystkiego, czego tylko zapragniemy.

Nim zdecydujemy się na konkretną ofertę, zastanówmy się, co i od czego chcemy ubezpieczyć, no i oczywiście - na jaką kwotę. Inne wymagania będziemy mieli, mieszkając w dużym mieście na zamkniętym osiedlu, a inne prowadząc gospodarstwo rolne.

Do wyboru mamy całą gamę polis: od najtańszych i najprostszych, jak ubezpieczenie murów, po pełen pakiet "bezpieczny dom" czy "bezpieczna rodzina", gdzie oprócz tradycyjnej ochrony dostaniemy jeszcze gwarancję fachowej pomocy wróżnych nieprzewidzianych okolicznościach.

Najczęściej towarzystwa ubezpieczeniowe zachęcają klientów do wykupienia kompleksowego ubezpieczenia - tzw. all risk. Chroni ono nas od skutków:

-pożaru, uderzenia pioruna, eksplozji, dymu i sadzy;

-huraganu, obfitego deszczu, powodzi, gradu;

-zejścia lawiny śnieżnej, trzęsienia ziemi, osuwania czy zapadnięcia się gruntu;

-uderzenia pojazdu, szkód wodociągowych, upadku drzew, budynków etc.;

-akcji ratunkowej prowadzonej w związku z powyższymi zdarzeniami.

Można jednak wybrać węższy zakres ubezpieczenia dopasowany do naszych potrzeb. Ubezpieczyć możemy mieszkania, domy mieszkalne i letniskowe (też w czasie budowy), garaże, piwnice, szklarnie, namioty i tunele foliowe, ogrodzenia, nawierzchnie placów, wiaty, a nawet altany czy baseny. Ale uwaga! Polisa chroni jedynie przed tym, co jest konkretnie zapisane w umowie. Jeżeli na twój dom np. spadnie awionetka, a takie zdarzenie nie było przewidziane w umowie ubezpieczeniowej, to odszkodowania nie dostaniesz.

Pamiętajcie! Wiele mieszkań należy do spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych. One też wykupują ubezpieczenia przynajmniej w podstawowej wersji (od ognia i klęsk żywiołowych). A my, opłacając czynsz, płacimy także za ubezpieczenie. Zanim wykupimy polisę, warto sprawdzić, przed czym chroni nas wspólne ubezpieczenie. Po co je dublować, skoro odszkodowanie dostaniemy i tak tylko z jednej polisy.

ILE TO KOSZTUJE

Wysokość składki zależy od wielkości sumy, na jaką chcemy się ubezpieczyć. Im mniejsza tzw. suma ubezpieczenia, tym niższa składka, ale i mniejsze ewentualne odszkodowanie.

Na wysokość składki wpływają też: miejsce zamieszkania (w dużych miastach częściej niż na wsi dochodzi do kradzieży); zakres ochrony (jeśli chcemy ubezpieczyć się od kilku nieszczęść, zapłacimy więcej); wysokość udziału własnego w pokryciu strat (tzn., że ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie dopiero za straty powyżej określonej sumy, np. 50 zł, a nie za drobne uszkodzenia).

I tak pełne ubezpieczenie domu jednorodzinnego we Wrocławiu na sumę 600 tys. zł kosztuje ok. 700 zł rocznie. W zamian mamy pewność, że dostaniemy odszkodowanie w razie pożaru, gradobicia, uderzenia pioruna czy huraganu. Za ubezpieczenie mieszkania w Kielcach o wartości 160 tys. zł zapłacimy 160 zł rocznie, a za nowy domek jednorodzinny pod tym miastem (wart 450 tys. zł) - 420 zł.

W Opolu ochrona domu o wartości 300 tys. zł będzie nas kosztowała 260 zł. Polisa obejmuje ubezpieczenie murów na 300 tys. zł, przedmiotów domowych do 30 tys. zł na wypadek zdarzeń losowych i kradzieży. Ubezpieczenie domku letniskowego nad morzem wartego 300 tys. zł kosztuje od 200 do nawet 600 zł rocznie w zależności od pakietu. Za ubezpieczenie wyposażenia, m.in. mebli, telewizora czy radia, będziemy musieli dodatkowo dopłacić 70 zł.

Uwaga! Większość osób, wybierając polisę, kieruje się przede wszystkim ceną. Rozczarowanie przychodzi, gdy przydarza się nieszczęście, a firma ubezpieczeniowa nie chce wypłacić odszkodowania (bo tanie ubezpieczenie nie obejmowało danej szkody) albo płaci grosze, które nie pozwolą na wyrównanie strat. Dlatego, kupując polisę, nie zaniżajmy wartości majątku. Zapłacimy co prawda niższą składkę, ale potem może się okazać, że odszkodowanie nie pokryje poniesionych strat.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów