Środki do
budżetu UE musi zwrócić aż 21 krajów członkowskich na łączną sumę 346,5 mln euro.
Polska musi oddać 92 mln euro. Więcej tylko
Grecja - prawie 130 mln euro.
- Musimy być pewni, że kraje członkowskie przeprowadzają wystarczające kontrole w terenie, a pieniądze europejskiego podatnika są dobrze wydawane - powiedział rumuński komisarz ds. rolnictwa Dacian Ciolos.
Jak tłumaczy, we wtorkowym komunikacie KE napisała, że Polska musi zwrócić 92 mln euro za "różne niedociągnięcia w dopłatach obszarowych z okresu 2006-07". Jej zdaniem bowiem nasz kraj nie przeprowadził w terenie wystarczających kontroli tam, gdzie stwierdzono najwięcej nieprawidłowości.
List z informacją o groźbie kary, sięgającej 5 proc. dopłat, czyli ok. 150 mln euro, KE wysłała do Polski w sierpniu zeszłego roku. Potem odbył się tzw. komitet pojednawczy, w ramach którego Polsce udało się nieco zmniejszyć karę. Jeśli Polska nie zgadza się z wyliczeniami, KE może jej decyzję zaskarżyć do unijnego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu.
