Najwięksi bankruci ubiegłego roku mieli łącznie aż trzykrotnie większy obrót niż analogiczna grupa w roku 2008. Aż 30 firm, które upadły, w ostatnim udostępnionym sprawozdaniu miały obrót powyżej 100 mln zł.
Kłopoty nie omijały największych firm. W statyce upadłości zwiększył się udział spółek akcyjnych. W ubiegłym roku zbankrutowało ich ponad 60. To dwukrotnie więcej niż w 2008 roku. Trzykrotnie więcej upadło także spółek giełdowych. Jak pokazuje raport, najwięcej w ubiegłym roku bankrutowało spółek z ograniczoną odpowiedzialnością.
W 2008 roku aż pięć największych bankructw miało miejsce w branży spożywczej. W ostatnim roku grupa ta była dużo bardziej zróżnicowana, znalazły się w niej m.in. firmy z branży tworzyw sztucznych, wyrobów mięsnych, tkanin i odzieży, artykułów elektrycznych, gumowych, AGD.
Według Euler Hermes w tym roku nie należy się spodziewać, że liczba upadłości spadnie. Raczej może ich być sporo więcej - nawet 1500. Wiele firm ma bowiem problemy z płynnością finansową, sporo branż ma kłopoty. Poza tym, wpływ na sytuację naszych przedsiębiorstw ma także kondycja ich zagranicznych zleceniodawców czy spółek macierzystych. A zdaniem Euler Hermes w 2010 roku globalny wskaźnik upadłości wzrośnie o 2 proc.
