Przez 20 lat od lipca 2014 r. firma Polskie LNG rozładuje w terminalu w Świnoujściu skroplony gaz dla Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, pobierając za tę usługę ok. 13,1 mld zł - przewiduje umowa podpisana w czwartek przez te spółki. W komunikacie giełdowym PGNiG ogłosiło, że według umowy do gazoportu zawinie minimum 10 statków z gazem dla tej spółki. Rzeczniczka PGNiG Joanna Zakrzewska sprecyzowała "Gazecie", że te 10 statków to minimum roczne.
W połowie zeszłego roku PGNiG podpisało 20-letni kontrakt na dostawy z Kataru gazu w postaci skroplonej. Dostawy zaczną się po 1 lipca 2014 r., do tego czasu Polskie LNG zobowiązało się wczoraj wybudować i w pełni uruchomić gazoport w Świnoujściu.
Podpisana wczoraj umowa ułatwi zaciągnięcie kredytów na budowę gazoportu. Umowa ta będzie bowiem stanowić zabezpieczenie obligacji, na których spłatę zostaną przeznaczone przychody z rozładunku skroplonego gazu dla PGNiG.
Na zakup tak zabezpieczonych obligacji banki komercyjne chcą wydać ponad 750 mln euro - ogłosiło dwa tygodnie temu Polskie LNG, podpisując w tej sprawie wstępną umowę z bankami. Polskie LNG podpisało też list intencyjny z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju o pożyczce 200 mln euro na gazoport. Inwestycja ta dostanie też dotacje z funduszy UE. Na budowę terminalu LNG w Świnoujściu Komisja Europejska przeznaczyła grant 80 mln euro, a ponadto Polskie LNG ubiega się o dotację 456 mln zł (ponad 110 mln euro) z funduszy unijnych.
Umowy z kredytodawcami zostaną podpisane w połowie roku, po podpisaniu umowy z konsorcjum firm, które wybudują gazoport.
