Biznes Ludzie Pieniądze

Tusk w Sejmie do opozycji: wspólnie walczmy z zadłużeniem

lez
19.03.2010 , aktualizacja: 19.03.2010 15:25
A A A Drukuj
Premier Donald Tusk, minister finansów Jacek Rostowski oraz minister Michał Boni zaapelowali do opozycji o współpracę przy reformowaniu kraju. Chwalili się, że dzięki działaniom rządu Polska jako jedyny kraj Unii Europejskiej nie wpadła w 2009 r. w recesję. Opozycja na działaniach rządu nie zostawia suchej nitki. - Gdybyśmy słuchali podszeptów opozycji, deficyt byłby wyższy o 56 mld zł i byłby bliski greckiemu - mówił Rostowski
Min. finansów Jacek Rostowski
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Min. finansów Jacek Rostowski
Rząd przedstawił w Sejmie informację o swojej działalności w latach 2007-10. - Sposób, w jaki Polacy uporali się z kryzysem, jest imponujący - mówił premier Tusk z trybuny sejmowej. - We wszystkich stolicach słyszę pytanie: jak wy to robicie, słowa uznania do Polaków, także rządu - mówił. W zeszłym roku podczas głębokiego kryzysu na świecie polska gospodarka urosła o 1,7 proc. Ta sztuka nie udała się żadnemu innemu krajowi UE.

Tusk przekonywał, że obecnie Polska jest stawiana jako wzór gospodarności. Zachęcał do reform, które sprawią, że pozostaniemy liderem w Europie. - Będę prosił państwa z prawej i lewej strony o pomoc i współpracę - zaapelował Tusk.

Rostowski chwali rząd, opozycja grzmi

Minister Rostowski wyliczał osiągnięcia rządu: wprowadzenie emerytur pomostowych od stycznia 2009 r., przygotowanie w czasie kryzysu pakietu ustaw tworzących siatkę bezpieczeństwa dla sektora finansowego, zapewniających jego płynność i gwarantujących wypłacalność. Zdaniem Rostowskiego dzięki temu banki pozostały wiarygodne, a ludzie nie zabierali swoich oszczędności.

Szef resortu finansów przypomniał, że rząd w zeszłym roku znalazł dodatkowe oszczędności sięgające 30 mld zł. Przypomniał, że bronił kursu złotego, gdy za euro płacono 4,9 zł, poprzez wymienianie na rynku euro z funduszy unijnych.

Opozycja nie zostawiła jednak na działaniach rządu suchej nitki. Wytknęła, że szereg pomysłów i zapowiedzi rządu albo nie zostało zrealizowanych, albo było nieskutecznych.

- Rząd, mówiąc o swoich dokonaniach, mówi tylko o kolejnych planach i projektach. To idzie mu dobrze - grzmiała z trybuny sejmowej wiceprzewodnicząca Prawa i Sprawiedliwości Aleksandra Natalii-Świat. Jej zdaniem z zapowiedzi premiera Donalda Tuska wygłoszonych w exposé z jesieni 2007 r. wyszło niewiele. Jej zdaniem nie wyszły szumnie zapowiadane ułatwienia dla przedsiębiorców. - Jedno okienko wydłużyło proces rejestracji firm - uważa posłanka. Jej zdaniem rządowi nie udało się zahamować fali bezrobocia (według resortu pracy w lutym sięgnęło 13 proc.), rząd też - jej zdaniem - nie dbał w kryzysie o najbiedniejszych.

Polska poszła inną drogą niż Grecja

Zarówno Tusk, jak i Rostowski podczas swoich przemówień chętnie nawiązywali do sytuacji ekonomicznej Grecji. Premier Tusk zachęcał posłów do zapoznania się z historią tego kraju. - Prawicowy rząd wydawał tam o wiele za dużo pieniędzy - mówił Tusk. Grecja jest obecnie na ustach całego świata, tamtejszy rząd próbuje sobie poradzić z gigantycznym zadłużeniem, które sięgnęło 300 mld euro.

Minister Rostowski przekonywał, że sukces Polski polegał na obraniu zupełnie innej niż grecka drogi. - Wiedzieliśmy, że polska gospodarka ma silne fundamenty, wiedzieliśmy, że nie potrzebuje pakietów stymulacyjnych - mówił Rostowski. W sumie jego zdaniem wprowadzone przez rząd pakiety oszczędnościowe miały wartość 2,5 proc. PKB.

- Co by było, gdybyśmy zrobili to, co sugerowali niektórzy z oponentów? - pytał Rostowski. I sam sobie odpowiedział. Jego zdaniem zeszłoroczny deficyt sektora finansów publicznych byłby wyższy o 56 mld zł. - Deficyt sektora finansów publicznych wyniósłby 11,5 proc. PKB. To poziom zbliżony do greckiego - argumentował Rostowski. W takiej sytuacji jego zdaniem dług publiczny w Polsce pod koniec tego roku sięgnąłby 62 proc. PKB. Tymczasem - zdaniem Rostowskiego - dzięki oszczędnościom pod koniec tego roku dług nie przekroczy 53 proc. PKB.

Minister finansów zapowiedział posłom przedstawienie pakietu ustaw reformujących gospodarkę. Chodzi m.in. o projekty wprowadzające regułę wydatkową, ograniczającą początkowo wzrost wydatków budżetowych do 1 proc. ponad inflację. Rząd też chce "odsztywnić" wydatki na wojsko i przeprowadzić reformę emerytur mundurowych, włączając nowych policjantów i wojskowych do powszechnego systemu emerytalnego.

Jak stwierdził Rostowski, założenia do czterech pierwszych ustaw przedstawił już na początku marca prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. - Liczę, że otrzymam warunkową promesę, że jak przejdą przez parlament, to nie będą wetowane - stwierdził Rostowski.

Czytaj także komentarz Radosława Cholewińskiego: Krytykowana strategia rządu okazała się słuszna



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    25 głosów