Władze Nadrenii Północnej-Westfalii kupiły kradzione dane 1,1 tys. niemieckich obywateli, którzy mają konta w banku Credit Suisse.
Niemcy podejrzewają, że ich obywatele z pomocą szwajcarskiego banku ukrywają swoje prawdziwe dochody i unikają płacenia podatków. Dlatego władze w Düsseldorfie zapowiedziały, że są gotowe aresztować pracowników Credit Suisse, którzy przyjadą do swoich niemieckich klientów.
Szwajcarski bank wziął te zapowiedzi do serca i ogłosił, że ogranicza delegacje swoich pracowników do Niemiec. - Przypomnieliśmy naszym ludziom, którzy mają bezpośredni kontakt z klientami, że nigdy nie mogą pomagać im unikać podatków - powiedział serwisowi
Financial Times Andres Luther z Credit Suisse. Strona niemiecka nie wystosowała dotąd żadnego oficjalnego powiadomienia w tej sprawie.
Kryzys finansowy spowodował, że państwa dokładnie oglądają każde euro i biorą na cel oszustów podatkowych. Działania Niemiec są w tej dziedzinie szczególnie intensywne - wiele osób krytykuje fakt kupowania kradzionych danych
W marcu bank HSBC poinformował, że były pracownik genewskiego oddziału skradł 24 tys. danych o byłych i obecnych klientach banku z zamiarem sprzedania ich francuskim władzom.
