- Szukamy partnera notowanego na technologicznym indeksie Nasdaq, z którym moglibyśmy stworzyć zespół - powiedział w poniedziałek Adam Góral, prezes
Asseco. - Wybraliśmy kilka amerykańskich firm, których działalność odpowiada naszym planom. Marzy nam się, żeby Asseco w 2011 roku stało się globalną korporacją - mówił Adam Góral.
Wartość Asseco szacowana jest na 1,5 mld dol. Firma już od kilku lat zajmuje się wykupywaniem mniejszych przedsiębiorstw w całej Europie. Przejęcia pozwoliły zdobyć Asseco tytuł piątego co do wielkości producenta oprogramowania w Europie. Firma jednak nie zwalnia tempa i ciągle prowadzi rozmowy z potencjalnymi nowymi partnerami z kilku europejskich krajów.
Mimo zagranicznej ekspansji połowa wartości sprzedaży Asseco pochodzi z Polski. Rosnący w siłę holding Asseco Western Europe, obejmujący Wyspy Brytyjskie, Holandię i Belgię, przyniósł 15 proc. wartości sprzedaży.
Pod koniec zeszłego tygodnia firma opublikowała bardzo dobre wyniki finansowe za ubiegły rok. Zysk firmy wzrósł w 2009 r. o 16 proc., do 373 mln zł. Z tej kwoty 100 mln zł zarząd chce przeznaczyć na dywidendę dla akcjonariuszy.
1 kwietnia 2008 r. Asseco przejęło sopocką firmę informatyczną Prokom. Obecnie jest to największa spółka informatyczna notowana na
GPW. W styczniu 2010 roku Grupa Asseco zatrudniała ponad 8,5 tys. osób, z czego w Polsce ok. 5 tys. O godzinie 15.40 kurs akcji Asseco na GPW tracił 1 proc. Za jedną akcję płacono 56 zł.