Dwuletni kontrakt podpisano 30 września zeszłego roku - ujawnił zarząd PGNiG w ogłoszonym wczoraj sprawozdaniu. Zarejestrowany w Szwajcarii holding specjalizuje się w handlu ropą naftową i paliwami. Eksportuje np. benzynę produkowaną w litewskiej rafinerii Orlenu w Możejkach.
- Umowa z Vitolem przewiduje dostawy 140 mln m sześc. gazu rocznie przez połączenie w Lasowie z niemieckimi gazociągami. Cena gazu z tych dostaw zależy od cen ropy naftowej, ale jest niska - powiedział wczoraj "Gazecie" wiceprezes PGNiG Radosław Dudziński, odpowiedzialny za kontrakty na
import gazu. W przeszłości PGNiG informowało o wszystkich kontraktach importowych, nawet tak małych jak umowa na blisko 5 mln m sześc. gazu rocznie z Ukrainy. Dudziński tłumaczył, że spółka nie ogłosiła umowy z Vitolem, bo jej wartość nie przekroczyła progu wymagającego informowania. Zgodnie ze statutem PGNiG wszystkie kontrakty tej spółki na import gazu wymagają zgody Ministerstwa Skarbu. Resort nie krył wcześniej dystansu wobec zakupu gazu od pośredników.
- Nie można opierać bezpieczeństwa energetycznego państwa na pośrednikach zarejestrowanych w Szwajcarii - mówił posłom w lutym wiceminister skarbu Mikołaj Budzanowski, odpowiedzialny za nadzór nad PGNiG. Poprosiliśmy wczoraj Budzanowskiego o komentarz do kontraktu z Vitolem, ale nie odpowiedział.
Wczoraj PGNiG ujawniło też, że w zeszłym roku dostało od Ministerstwa Skarbu zgodę do 2011 r. na dodatkowy import gazu latem. W sumie od nowych dostawców PGNiG importowało w zeszłym roku ponad 50 mln m sześc. surowca.
To niewiele w porównaniu z zakupami od Gazpromu, od którego PGNiG kupiło w 2009 r. 8,1 mld m sześc. gazu. Jednak z powodu kryzysu w zeszłym roku nasz koncern sprzedał o 0,6 mld m sześc. gazu mniej niż rok wcześniej, a import gazu zmniejszył w sumie o 1 mld m sześc., licząc rok do roku.
Z własnych złóż PGNiG wydobyło 4,1 mld m sześc. gazu, o 0,2 mld m sześc. poniżej planu. Koncern tłumaczy to m.in. problemami przy rozruchu zakładów w Grodzisku Wielkopolskim, które usuwają z gazu azot, by można go było wpuścić do sieci gazociągów. Na wczorajszej konferencji prasowej prezes PGNiG Michał Szubski twierdził, że to skutek błędów projektowych, i zapowiadał naliczanie kar umownych. Te zarzuty zaskoczyły firmę PBG, która jest liderem konsorcjum budującego zakład w Grodzisku. - Nie słyszeliśmy o problemach w działaniu tego zakładu, choć gaz dostarczany do zakładu miał inny skład niż w specyfikacji
zamówienia - powiedział "Gazecie" rzecznik PBG Jacek Krzyżaniak.
Zeszły rok grupa PGNiG zakończyła zyskiem netto 1,2 mld zł, o 39 proc. wyższym niż rok wcześniej - poinformował wiceprezes ds. finansowych koncernu Sławomir Hinc. Zyski zwiększyły się, bo spadły ceny gazu na świecie i w ostatnim kwartale zeszłego roku za importowany surowiec PGNiG płaciło o połowę mniej niż rok wcześniej. Dwa lata temu koncern obniżył wartość majątku swoich gazociągów dystrybucyjnych o 1,2 mld zł. Teraz uznał, że może tamte odpisy zmniejszyć o 0,5 mld zł i to także poprawiło zyski.
