Biznes Ludzie Pieniądze

ETS: Google nie odpowiada za treść reklam. Także nieuczciwych

lko, Reuters
23.03.2010 , aktualizacja: 23.03.2010 15:39
A A A Drukuj
Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że grupa Google nie naruszyła prawa do znaków towarowych marki Louis Vuitton i dwóch innych, pozwalając na wykorzystanie ich marek przez konkurencję, a także producentów podróbek.
Siedziba Google w Mountain View w Kaliforni.
Fot. Paul Sakuma AP
Siedziba Google w Mountain View w Kaliforni.
Spór toczy się o usługę reklamową Google Adwords. Największa wyszukiwarka umożliwia reklamodawcom zakup dowolnego słowa kluczowego. Reklamy klienta wyświetlane są jako linki sponsorowane, kiedy internauta wpisze wykupione słowo w oknie wyszukiwarki. Reklamy pojawiają się także na stronach internetowych powiązanych tematycznie z wykupionym hasłem. Problem w tym, że wielu reklamodawców wykorzystuje marki swojej konkurencji do reklamowania własnych produktów. Z reklam Adsense korzystają także producenci podróbek. Używają oczywiście marek firm, których imitacje wytwarzają.

Pretensje do Google'a z tego powodu zgłasza wiele firm. Już w 2004 r. właścicieli wyszukiwarki do sądu pozwał jeden z największych ubezpieczycieli w Europie - Axa. W USA pozwy przeciwko Google'owi złożyły American Blind and Wallpaper Factory, a także Pets Warehouse. Także w 2004 pozew złożył Louis Vuitton. W 2005 r. francuski sąd kazał Google'owi wypłacić firmie Louis Vuitton 300 tys. euro odszkodowania. Zabronił także wyszukiwarce sprzedawać reklam pod żadnym z haseł zastrzeżonych przez Louis Vuitton.

Zgodnie z wtorkowym wyrokiem ETS Google nie dopuszcza się pogwałcenia praw autorskich, zezwalając reklamodawcom na podobny proceder. Zdaniem sądu właściciele wyszukiwarki nie mogą być uznani za winnych treści reklam, które umieszczają w ich bazach danych reklamodawcy, korzystając z automatycznych interfejsów systemu Adwords. Google jest zobowiązany usunąć reklamy dopiero w przypadku, kiedy właściciel praw autorskich poinformuje go o nielegalnych działaniach reklamodawców. Swoje pretensje finansowe pokrzywdzeni producenci powinni zdaniem ETS zgłaszać do lokalnych sądów.

- To w dużej części dobra decyzja - mówi agencji Reuters Fabian Ziegenaus, prawnik z kancelarii Linklaters, zajmujący się prawem własności intelektualnej. Jego zdaniem chroni on interesy Google'a zarabiającego na płatnych reklamach, ale jednocześnie chroni właścicieli marek.

W podobnym tonie wypowiada się Thomas Vinje, partner w Clifford Chance, specjalizujący się w UE i prawach własności intelektualnej. - To może być sposób na pokonanie fałszerzy. Orzeczenie jest korzystne dla właścicieli znaków towarowych.

Orzeczenie, jako "potwierdzające prawa posiadaczy marek do ich własności" pozytywnie ocenia też też European Brands Association, organizacja reprezentująca 1,8 tys. przedsiębiorstw w 22 krajach.

W ubiegłym miesiącu Louis Vuitton odniósł sukces w sprawie przed lokalnym sądem przeciwko innemu internetowemu gigantowi - Ebay. Chodziło tam o aukcje podrabianych produktów francuskiego producenta dóbr luksusowych.

Płatne reklamy są obecnie podstawą modelu biznesu internetowego Google'a. Jako największa na świecie wyszukiwarka zarabia rocznie blisko 24 miliardy dolarów, głównie właśnie dzięki kontekstowym reklamom, dzięki którym osiąga 97 proc. swoich przychodów.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy