Krosno dostało najmniejszą karę, bo Komisja Nadzoru Finansowego wzięła pod uwagę jej trudną sytuację finansową - spółka jest w upadłości likwidacyjnej. Do głośnego upadku Krosna przed rokiem przyczyniły się właśnie
opcje walutowe.
To już kolejne kary KNF w związku z opcjami. Wcześniej nakazała zapłacić kontrolowanej przez Romana Karkosika Alchemii 300 tys. zł, MIT Mobile Internet Technology (d. PPWK) - 70 tys. zł, PKM Duda - 70 tys. zł. Nałożyła także na Macieja Dudę prezesa PKM Duda karę 200 tys. zł za wprowadzenie w błąd inwestorów w sprawie opcji.
Opcje tzw. put służą firmom, głównie eksporterom, jako sposób zabezpieczania się przed ryzykiem kursowym. Ale wiele firm, by uniknąć zapłaty prowizji za takie opcje, decydowało się na ryzykowne posunięcie. Wystawiały bankom opcje tzw. call, ryzykując olbrzymie straty, gdyby
złoty zaczął słabnąć. Czasem w wielu bankach, na kilkakrotnie wyższe nominały niż opcje put, czym faktycznie decydowały się na ryzykowne
spekulacje walutowe, które nie miały nic wspólnego z podstawową działalnością tych przedsiębiorstw. Gwałtowne osłabienie złotego na przełomie 2008/2009 r. wyrządziło spółkom straty finansowe z powodu opcji. Część zawarła ugody z bankami, ale niektóre, tak jak Krosno, przypłaciły opcje bankructwem.
