Biznes Ludzie Pieniądze

Jak Ukraina zapłaci Rosji za tańszy gaz?

Andrzej Kublik
23.03.2010 , aktualizacja: 23.03.2010 20:33
A A A Drukuj
Gazprom dostanie rury na Ukrainie, przez które płynie gaz także do Polski? Oferuje to Rosjanom nowy rząd Ukrainy w zamian za tańszy gaz.


Wczoraj w Moskwie nowy minister energetyki Ukrainy Jurij Bojkow rozpoczął rozmowy o zmianie 11-letniego kontraktu na import rosyjskiego gazu. Przed rokiem uzgodniła go była premier Ukrainy Julia Tymoszenko z premierem Rosji Władimirem Putinem. Pilnej rewizji tej umowy chce urzędujący od lutego prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz. To główne zadanie, jakie postawił powołanemu dziesięć dni temu nowemu rządowi, którym kieruje prorosyjski premier Mykoła Azarow.

W poniedziałek Janukowycz polecił rządowi Azarowa, aby przygotował projekty nowych umów gazowych przed majową wizytą prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa w Kijowie. Już teraz negocjacje nabrały wielkiego tempa. Wczoraj po południu Janukowycz uzgodnił z Putinem, że w czwartek z roboczą wizytą przyleci do niego premier Azarow. Ceny gazu będą jednym z głównych tematów ich rozmów.

Ukraińcy żalą się, że za 1000 m sześc. rosyjskiego surowca płacą teraz 305 dol., najwięcej w Europie. - Cena dla nas nie powinna być wyższa niż dla Białorusi - uważa wicepremier Ukrainy Serhij Tyhipko. Mińsk za 1000 m sześc. gazu płaci 168 dol. - blisko połowę mniej.

Prośby o tańszy gaz - przynajmniej dla ukraińskich firm chemicznych - popiera też rosyjska Cerkiew. Pod koniec zeszłego tygodnia moskiewski patriarchat zaapelował o to w piśmie do wicepremiera Rosji i szefa rady nadzorczej Gazpromu Wiktora Zubkowa.

Problem narasta, bo od kilku miesięcy na rachunki za import gazu z Rosji koncern Naftohaz dostawał pieniądze od rząd Ukrainy. Jednak Azarow zapowiedział, że do maja rząd Ukrainy wstrzyma dotacje dla Naftohazu na opłacenie rachunków od Gazpromu. A jeśli koncern nie zdoła zapłacić z własnej kasy, grożą mu sankcje.

W zamian za tańszy gaz rząd Ukrainy proponuje Rosjanom utworzenie konsorcjum, które będzie zarządzać siecią ukraińskich gazociągów tranzytowych. Płynie przez nie 80 proc. gazu eksportowanego z Rosji do Europy Zachodniej. O utworzeniu z Gazpromem konsorcjum do zarządzania ukraińskimi gazociągami mówił już Janukowycz w czasie prezydenckiej kampanii wyborczej.

Pod koniec zeszłego tygodnia wicepremier Ukrainy Andrij Klujew powiedział, że nowy rząd już przygotował projekt ustawy w tej sprawie. Jej uchwalenie będzie jednak wymagało anulowania prawa uchwalonego przez ukraiński parlament w 2007 r., które zakazuje sprzedaży gazociągów tranzytowych i przekazywania ich w dzierżawę.

Szkopuł w tym, że Gazprom szykuje wielkie magistrale gazowe, aby dostarczać gaz na Zachód, omijając Ukrainę i pozostałe państwa Europy Środkowej. Na początku kwietnia ma się rozpocząć budowa rury Nord Stream, która przez Bałtyk będzie transportować rosyjski gaz do Niemiec. Do końca roku Rosjanie chcą też zakończyć uzgodnienia w sprawie budowy rury South Stream, która przez Morze Czarne będzie przesyłać rosyjski gaz do Europy Południowej i Środkowej.

Nic dziwnego, że Rosjanie podbijają cenę. Rosyjski parlamentarzysta Konstantin Zatulin pod koniec zeszłego tygodnia zapowiedział, że w zamian za tańszy gaz Kijów powinien uznać język rosyjski za drugi oficjalny język na Ukrainie. Wcześniej Zatulin - który do niedawna miał zakaz wjazdu na Ukrainę - za tańszy gaz domagał się od Kijowa przedłużenia wygasającej w 2017 r. umowy o stacjonowaniu rosyjskiej Floty Czarnomorskiej w Sewastopolu.

•  Nowy rząd Ukrainy chce też uzgodnić z Rosją umowę o budowie trzech nowych bloków elektrowni atomowych i dostawach rosyjskiego paliwa nuklearnego. Kijów chce też dołączyć do rosyjskiego systemu nawigacji satelitarnej Glonass.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy