Komisja przedstawiła w środę swoją ocenę polskiego planu konwergencji, czyli rządowego programu ograniczania deficytu (poniżej 3 proc.
PKB) i dostosowania finansów publicznych do reguł obowiązujących w UE. Kilka dni wcześniej Komisja oceniła plany konwergencji 14 innych krajów Unii. I tak samo jak w ich przypadku zarzuciła polskiemu rządowi zbyt duży optymizm, choć ogólna ocena była pozytywna.
- Polski program zawiera środki, aby wzmocnić obecne ramy fiskalne, ale bardziej ambitne reformy są potrzebne - ocenia KE. Jej zdaniem polski program konwergencji ma dwie podstawowe słabości. Po pierwsze, faktyczne zmniejszenie
deficytu budżetowego odkłada do ostatniego możliwego momentu - na rok 2012 r. Po drugie, w zbyt dużym stopniu polska strategia opiera się na założeniu, że
wzrost gospodarczy w 2010, 2011 i 2012 r. będzie szybki.
- Konsolidacja fiskalna jest w poważnym stopniu przesunięta w czasie, jako że największa część redukcji jest planowana w 2012 r. Wyniki mogą okazać się gorsze, niż przewiduje się w programie. Przewidywania te są oparte na sprzyjających założenia makroekonomicznych i planowane na rok 2011-12 oszczędności w wydatkach nie są wsparte wystarczająco konkretnymi środkami - ostrzega Komisja.
